4/30/2017

Diorskin Star Foundation SPF30++ podkład prawie doskonały

W poszukiwaniu podkładu idealnego nie mogło zabraknąć oczywiście testów marki Dior, która ma właśnie szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych do twarzy.

020

Zainspirowany długoletnim doświadczeniem profesjonalnych wizażystów oraz najnowszymi technikami rozświetlania cery, Dior stworzył Diorskin Star. Pierwszy podkład w płynie który natychmiastowo dodaje cerze blasku, rozświetla ją i upiększa. Jego lekka formuła sprawia, że skóra staje się bardziej promienna oraz nieskazitelna.


Odtworzenie światła w czystej postaci z jednoczesną korekcją defektów cery wydawało się niemożliwe, gdyż wymagało stworzenia ultra lekkiej konsystencji pozbawionej materii na skórze. Diorskin Star stawił czoła temu wyzwaniu. Niewiarygodnie delikatny podkład doskonale się rozprowadza, podkreślając kontur twarzy, wyrównując cerę, doskonaląc efekt kolorystyczny i wygładzając powierzchnię skóry, a następnie dyskretnie usuwa się w cień. Na skórze pozostaje jedynie korygująca, trwała mgiełka zapewniająca uczucie komfortu i tworząca perfekcyjny, promienny blask. Dzięki zastosowaniu nowej generacji wklęsłych mikrocząsteczek krzemionkowych z ładunkiem mineralnych pigmentów, które wychwytują i odbijają światło bez efektu błyszczenia się skóry. 


Pigmenty, które filtrują koloryt stwarzają efekt równomiernej cery, wyrównują defekty karnacji (w moim przypadku przebarwienia) i na zasadzie filtrów zakładanych na obiektyw tuszują efekt szarej cery. Nasza cera uzyskuje natychmiastowy i długotrwały efekt „glow”.
Formuła kosmetyku sprawia, że cera jest zdecydowanie bardziej rozświetlona, a jej koloryt wyrównany. Z dnia na dzień składniki pielęgnacyjne przyczyniają się również do poprawy stanu naszej skóry. Cera automatycznie oczyszcza się, a składniki aktywne pomagają zredukować niedoskonałości w postaci zaciemnień, plam pigmentacyjnych czy również często występujących zaczerwienień.
Skład INCI:

Podkład ma płynną konsystencję i jest dostępny w 12 odcieniach. Od cer jasnych po zdecydowanie ciemniejsze karnacje. Przeznaczony jest dla cer normalnych, mieszanych, tłustych, suchych i wrażliwych.
Oglądając materiały reklamowe miałam lekką obawę czy moja mieszana cera polubi się z nim.
Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Okazuje się, że nawet przetłuszczająca się cera może posiadać promienny blask bez nadmiaru sebum na twarzy :-)
Podkład długo utrzymuje się. Przypudrowany wymaga poprawek po około 6-ciu godzinach.
Również zastosowany filtr SPF30 stanowi dosyć pomocną warstwę ochronną przed niszczącymi skutkami promieniowania UV. Ale minus jest taki, że nie lubi się on zbytnio z filtrami stosowanymi pod makijaż. Potrafi się warzyć w ciągu dnia. Dlatego trzeba dokładnie przetestować produkty, które nakładamy jako bazę pod makijaż.


Star zapewnia średni poziom krycia, który o dziwo przy moich przebarwieniach okazuje się być wystarczający. Twarz wygląda lekko, a ja mam pewność, że nie prezentuje się światu z grubą warstwą makijażu na twarzy. U mnie sprawdza się najlepiej wklepany opuszkami palców w nawilżoną skórę.
Pompka, która dozuje produkt, cały czas działa poprawnie, nie zacina się i nie wydaje zbyt dużej ilości produktu. Co pozwala na higieniczny, no i oczywiście ekonomiczny sposób wykorzystania produktu.
O czym jeszcze chciałam wspomnieć to fakt, że (u mnie) podkład delikatnie utlenia się, ale nie jest to efekt pomarańczowej cery. Raczej powiedziałabym muśnięcie słońcem, które dodaje twarzy jeszcze więcej uroku.
Ja jestem na TAK. Jest to jeden z niewielu podkładów, które w ostatnim czasie sprawiły mi olbrzymią niespodziankę i są warte ponownego zakupu. Pojemność 30 ml/225 zł. Dostępny w perfumeriach Douglas czy Sephora.