SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening – Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami

10/30/2018

SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening – Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami

Markę Sesderma znacie już z bloga, z wpisów o kremie Repaskin z filtrem SPF 50 czy serum depigmentującym liposomowym Azelac RU. Dzisiaj przedstawię kolejny produkt, który nie ukrywam, że zastąpił mojego dotychczasowego ulubieńca. 


SESDERMA Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami

SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening to płyn oczyszczający przeznaczony do skóry z przebarwieniami lub pozbawionej blasku. Doskonale sprawdzi się do codziennego demakijażu, oczyszczania i tonizacji. Zapewnia nie tylko dogłębne oczyszczenie ale również przygotowuje skórę do kolejnych etapów pielęgnacji.
W składzie SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening znajdziemy pęcherzyki lipidowe z butylrezorcynolem, które wychwytują i transportują na zewnątrz wszelkie zanieczyszczenia rozpuszczalne zarówno w tłuszczach jak i w wodzie.
Sam płyn hamuje syntezę i aktywność tyrozynazy działając
depigmentująco. Liposomy z witaminą C oraz pustymi liposomami hamującymi melanogenezę. Zawiera również pantenol, wyciąg z lukrecji i oligosacharydy o działaniu łagodzącym i regenerującym. Azeloglizyna stanowi połączenie kwasu azelainowego i glicyny, działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, zmniejsza przebarwienia i zaczerwienienia.
Jako ciekawostkę dodam fakt, że kluczowy składnik jakim są liposomy usuwa dwa rodzaje zanieczyszczeń: rozpuszczalne w wodzie i rozpuszczalne w tłuszczach.



SESDERMA Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami

Dla jakiej cery można go stosować?
Skóra podrażniona, zmęczona, trądzikowa. Idealny po zabiegach z zakresu medycyny estetycznej (peelingi chemiczne, zabiegi laserowe). I oczywiście cera z przebarwieniami, czy cera pozbawiona blasku, taka, która potrzebuje rozświetlenia. Nie ma również żadnego limitu wiekowego, w którym należy ten kosmetyk używać.

Sposób użycia:
Jeśli chodzi o stosowanie to należy spryskać wacik Oczyszczającym Płynem i rozprowadzić delikatnie na oczyszczanym obszarze skóry aż do całkowitego usunięcia zanieczyszczeń i/lub makijażu. Nie wymaga zmywania wodą. Stosować dwa razy dziennie: rano i wieczorem.

SESDERMA Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami


SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening to klarowny płyn delikatnie zabarwiony na pomarańczowo. Posiada subtelny, lekko kwiatowy zapach. Bardzo przyjemny i odprężający.
Muszę stwierdzić, że ogromne wrażenie zrobiło na mnie opakowanie płynu. Z zewnątrz normalne z dociskaną nakrętką, a w środku mamy prawdziwą niespodziankę. Żeby odblokować dozownik należy przekręcić go w lewo w stronę napisu OPEN, zamykamy logicznie myśląc w drugą stronę. Pojemnik jest bardzo solidny i nie ma absolutnie żadnej możliwości, żeby nam się otworzył w trakcie podróży na przykład. Nic nie wycieka, a płyn jest precyzyjnie dozowany na wacik.

SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening - tonizuje i usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Koi i łagodzi podrażnienia, a także przyspiesza proces odnowy komórkowej. Witamina C rozświetla skórę, poprawia syntezę kolagenu oraz wspomaga zwalczanie wolnych rodników.

Po jego zastosowaniu skóra staje się dogłębnie oczyszczona, odświeżona i rozświetlona. 
Ja jestem bardzo zadowolona z działania tego kosmetyku. Oczywiście nie należy od niego wymagać dramatycznych efektów w postaci zlikwidowania przebarwień, ale jako kolejny krok pielęgnacji sprawdza się wyśmienicie. Ja wierzę, że takimi małymi kroczkami można osiągnąć sukces.

SESDERMA Oczyszczający płyn do skóry z przebarwieniami


SESDERMA SENSYSES Cleanser Lightening kosztuje 48 zł za opakowanie o pojemności 200 ml. Ja używam go regularnie już kilka tygodni, a ubytek w opakowaniu jest znikomy.
Bardzo lubię tę codzienną rutynę i jak wspomniałam wyżej mam nowego ulubieńca, który na dłużej zagości w mojej pielęgnacji. A wspomniany już składnik jak wyciąg z lukrecji stanowi mój ostatni obiekt zainteresowania, ponieważ czytałam, że bardzo dobrze pomaga redukować przebarwienia. Pokładam w nim spore nadzieje.

Skład INCI:
Aqua, Pentylene Glycol, Glycerin, Alpha Glucan Oligosaccharide, Panthenol, Potassium Azeoyl Diglycinate, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Ascorbyl Glucoside, 4-Butylresorcinol, Polyglyceryl-6 Caprylate/caprate, Polyglyceryl-4 Laurate/sebacate, Propylene Glycol, Lecithin, Alcohol, , Disodium Cocoamphodiacetate, Disosium Edta, Polysorbate 20, Sodium Chloride, Sodium Cholate, Sodium Hydroxide, Pantolactone, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Parfum, Ci17200.

JOWAE Bogaty krem wygładzający zmarszczki do skóry suchej i wrażliwej

10/28/2018

JOWAE Bogaty krem wygładzający zmarszczki do skóry suchej i wrażliwej


Wraz ze zmianą pory roku, zaszły również u mnie zmiany w pielęgnacji. Z lżejszych konsystencji przerzuciłam się na kremy bardziej odżywcze. Nie tylko dlatego, że pogoda coraz bardziej kapryśna, ale znowu rozpoczęłam kurację na przebarwienia i dodatkowo w tym roku wprowadziłam retinol. 

jowae creme riche lissante anti rides

Te wszystkie produkty działają świetnie, ale potrafią albo uwrażliwić skórę albo nadmiernie ją przesuszyć.
Jak czytacie mnie regularnie dobrze wiecie, że ostatnio jestem zachwycona marką Jowae. Kolejnym kosmetykiem, który używałam był krem Jowaé Wrinkle Smoothing Rich Cream. Po naszemu bogaty krem wygładzający zmarszczki. 

jowae creme riche lissante anti rides

Jowaé Wrinkle Smoothing Rich Cream 40ml/120 zł to krem rewitalizujący antystarzeniowy, przeznaczony dla cery suchej, z pierwszymi zmarszczkami oraz wrażliwej. Jego formuła bogata w Lumifenole i wyciąg z czerwonego żeń-szenia.
Ekstrakt z Sempervivum Tectorum
, bogaty w antyoksydacyjne lumifenole o działaniu:
ochronnym przed czynnikami zewnętrznymi: zanieczyszczenia, zmiany klimatu, stres, zmęczenie
detoksykującym
naprawczym
- rozświetlającym.
Czerwony Żeń-szeń - działający przeciwzmarszczkowo oraz pobudzająco na skórę.
Kwas Hialuronowy + Peptydy - działanie nawilżające i wygładzające skórę.
Olej Macadamia oraz Masło Shea - odżywienie i regeneracja.

Nie wiem czy wiecie, ale czerwony żeń-szeń od wieków używany jest w tradycyjnej medycynie ludowej jako środek stymulujący o właściwościach przeciwstarzeniowych.
Skład INCI:
jowae creme riche lissante anti rides

Sam krem ma bogatą konsystencję, ale nie zostawia na skórze tłustej warstwy. To tylko raczej jak film ochronny taka forma bazy, która dodatkowo dba o naszą skórę w ciągu dnia. Miękki i jedwabisty krem, który idealnie się wchłania zostawiając zapach kwiatowego mchu, delikatnie ostrych przypraw, róży i bazy z irysa. Jego aplikacja jest niemal zmysłowym doznaniem.

jowae creme riche lissante anti rides

Fitoaktywne składniaki w połączeniu z peptydami i kwasem hialuronowym dbają o wygląd naszej skóry. Drobne zmarszczki rzeczywiście zostają wygładzone, skóra jest sprężysta, ukojona, uspokojona i wygląda jakby była wypełniona od wewnątrz. Tylko takie porównanie przychodzi mi na myśl. W języku angielskim jest na nie określenie „plump”. Wygładzona buzia wygląda lepiej w makijażu, a krem doskonale dogaduje się z różnymi podkładami. Dodatkowo mam świadomość, że maja skóra jest chroniona przed niekorzystnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych na które nie mam wpływu.

Krem jest na tyle uniwersalny, że bez problemy można go stosować i na dzień i na noc. Nie zawiera
parabenów, fenoksyetanolu, olejów mineralnych, oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Formuła oparta jest na 91% składnikach pochodzenia naturalnego. Produkt został również przetestowany dermatologicznie.
A jak lubicie lub macie w zwyczaju wykonywać masaż twarzy podczas aplikacji kremu, to w środku opakowania znajdziecie małą ściągawkę jak najefektywniej wykorzystać właściwości Jowaé Wrinkle Smoothing Rich Cream. Ta technika masażu nazywa się «Jacquet».

jowae creme riche lissante anti rides

Kto powinien go używać?
Wszystkie kobiety o normalnej do mieszanej cery (lekka wersja), po cerę suchą (bogata wersja), które chcą ją chronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, stymulować jej włókna kolagenowe i przywrócić równowagę, jednocześnie widocznie zmniejszając zmarszczki.

Jeśli macie ochotę poczytać o pozostałych kosmetykach Jowae to zapraszam tutaj:
Nawilżająca mgiełka wodna
Gel Nettoyant Purifiant
Eau Micellaire Demaquillante

I jak podoba się Wam bogaty krem wygładzający drobne zmarszczki?

Moja opinia o produktach Nanshy: Powder Brush, Stippling Brush i Marble Blender

10/26/2018

Moja opinia o produktach Nanshy: Powder Brush, Stippling Brush i Marble Blender


Pędzli do makijażu używam już od wielu lat. Wraz z wiekiem rosną również moje wymagania odnośnie pędzli i tego jak mają mi pomagać w wykonaniu makijażu.


Z marką Nanshy mam styczność po raz pierwszy, chociaż ze słyszenia nie jest mi obca.
Dzisiaj chciałam pokazać Wam kilka produktów marki, które mam przyjemność używać od kilku dobrych tygodni i w związku z tym nadeszła pora podzielić się moimi wrażeniami na ten temat.

gąbka do nakładania podkładu

Jako pierwszy produkt przedstawiam Wam gąbeczkę MARBLE Blender. Przeznaczona do aplikacji podkładu, dzięki nietypowemu projektowi świetnie sprawdzi się do też w nakładaniu korektora. Jest wygodna i poręczna, a zarazem niezwykle delikatna. Kształt gąbki dociera do trudno dostępnych miejsc. Produkt dokładnie rozprowadza podkład, nie pozostawia smug. Gąbka nie zawiera lateksu, ani nie podrażnia skóry. 

gąbka do nakładania pokładu
Sucha gąbeczka i namoczona

Miałam już okazję używać kilku gąbek, których zadaniem jest aplikowanie podkładu i Marble Blender świetnie się w tej roli spisuje. Nanshy wypuściło na rynek kapitalny produkt, który bije konkurencję. Świetnie wpracowuje podkład w skórę, nie pozostawia smug, idealnie dociera praktycznie do wszystkich obszarów cery, dopiera się po użyciu nawet najtrwalszych podkładów. A przy tym kosztuje tylko 34 zł. Marble Blender to moja nowa miłość. Jestem zachwycona jakością i samym produktem.

Pędzel do nakładania pudru

Moim drugim ulubieńcem od Nanshy jest POWDER Brush, czyli jak sama nazwa wskazuje pędzel do aplikacji pudru. Stałe czytelniczki bloga wiedzą, że miałam problem z dobraniem idealnego produktu. A to włosie zbyt długie, zbite za mało, lub za bardzo. W przypadku Nanshy miałam niesamowitą niespodziankę. Trzonek ma długość 13,2 cm, a samo włosie 4,3 cm.
Pędzel jest taki jak w sam raz. Nie za mały i nie za duży. Doskonale trzyma się w dłoni, a wykonując makijaż nie stukam niechcący w lusterko. Znamy problem???
Długość syntetycznego, mięciutkiego włosia jest idealna. Pozwala na szybkie, ale dokładne pokrycie pudrem całej twarzy. Również poprawki w ciągu dnia wychodzą idealnie, bo ze względu na wielkość pędzla jestem w stanie szybciutko doklepać puder w te rejony twarzy, które tego wymagają. Lekko spłaszczony kształt może pomóc również przy konturowaniu. Przyznaję się, że nie testowałam tej funkcji. Do konturowania mam po prostu inny pędzel.
Skuwka w kolorze srebrnym wraz z czarnym trzonkiem, tworzą estetyczną całość. Włosie nie wypada i idealnie dopiera się ani nie odkształca. Widzę, że jest to solidnie wykonany produkt, a jego koszt to 54 zł.

pędzel do nakładania podkładu

I ostatnim dzisiejszym produktem jest STIPPLING Brush, czyli pędzelek przeznaczony do aplikacji podkładów zarówno tych sypkich, płynnych jak i kremowych.
Sprężyste, syntetyczne włosie duo-fibre ma długość 3,7 cm. Trzonek jak poprzednio ma długość 13 cm. 
Stippling czyli popularne stemplowanie, jedna z metod aplikacji podkładu, która cały czas jest modna.
I tu muszę powiedzieć, że raczej nie przypadło mi do gustu, ale od razu zaznaczam, że nie z winy pędzelka. Efekt, który nim uzyskujemy to bardzo delikatna warstwa, wyrównująca jedynie koloryt skóry. Ja mam na twarzy duże przebarwienia, więc potrzebuję mocniejszego krycia, dlatego nie polubiliśmy się od razu. Fanki naturalnego wyglądu, makeup no makeup będą tym delikatnym efektem zachwycone.
Nanshy Stippling Brush

No ale tak mam pędzel, ale jakoś nie idzie mi jego używanie, więc postanowiłam popróbować z innymi produktami i bingo! Znalazłam idealne rozwiązanie. Mianowicie brązer. Teraz jesienią, kiedy cera zaczyna tracić letnią opaleniznę łatwo wyrządzić sobie tym kosmetykiem krzywdę, ale tu pomocny jest STIPPLING Brush. Delikatne końcówki pędzla chwytają odpowiednią ilość produktu i we współpracy z pozostałym włosiem nadają twarzy przepiękną i subtelną dawkę letniej opalenizny, Dosłownie pocałunek słońca. Efekt końcowy jest niesamowity, zupełny air-brush. Cena tego pędzelka to 44 zł.
produkty nanshy

Jestem bardzo zadowolona z produktów marki Nanshy. Gąbeczka jędrna idealnie się sprawdza w codziennym malowaniu. Pędzelki eleganckie ze srebrnymi skuwkami i czarnymi trzonkami. Logo marki pięknie lśni wygrawerowane na srebrnym tle.
Zachwycam się, bo zdecydowanie jest czym, a produktów Nanshy szukajcie w sklepie internetowym  
https://nanshy.pl , bo z tego co zauważyłam tam są najlepsze ceny.


Miałyście już styczność z produktami Nanshy?


Pielęgnacja SENSAI - japoński luksus na co dzień

10/23/2018

Pielęgnacja SENSAI - japoński luksus na co dzień


W minione wakacje miałam okazję przetestować sporo zestawów miniatur kosmetyków do pielęgnacji. Próbek unikam jak ognia, ale jeśli jest możliwość przetestowania miniatury produktu to jestem jak najbardziej ZA! 

SENSAI Soothing Cream

Nawet z tego względu, że po na przykład tygodniu używania opakowania 7 ml wiem, czy mam ochotę kontynuować przygodę z takim kosmetykiem.
Dzisiaj opiszę Wam produkty marki Sensai.

Formuły produktów SENSAI łączą w sobie azjatycką filozofię piękna i innowacyjne technologie, oraz wyjątkowej jakości składniki, których efekty wspomagane są precyzyjnymi metodami pielęgnacyjnymi.

SENSAI Soothing Cream


SENSAI Silk Brightening Cream - jest innowacyjnym kremem minimalizującym przedwczesne oznaki starzenia, który błyskawicznie rozświetla i wyrównuje tonację cery. Zwiększa jej przejrzystość. Posiada w składzie aktywne frakcje z owoców i warzyw. Krem ma szerokie działanie antyoksydacyjne, jest "tarczą "ochronną przed wolnymi rodnikami. Formuła specjalnie stworzona do każdego rodzaju skóry. Chroni skórę twarzy przed promieniami przeciwsłonecznymi. Innowacyjna formuła kremu błyskawicznie daje perłowy blask cerze każdego ranka. Zwiększa rezerwy nawilżania w celu zapewnienia całodziennej ochrony.
Krem ma pojemność 40 ml i kosztuje 330 zł. I mogę śmiało powiedzieć, że nie jest wart tych pieniędzy. Słabo nawilża skórę. Filtr SPF 8 raczej nie zapewni spektakularnej ochrony. A najgorszy jest fakt, że perłowe złoto prędzej zrobi z nas Iron Mana na imprezę Halloween niż upiększy skórę. Noszenie go solo, bez grubego makijażu nie wchodzi w grę.

SENSAI Soothing Cream


SENSAI Soothing Cream - Krem nawilżająco – wygładzający. Niezwykle delikatna konsystencja, która błyskawicznie przywraca komfort skórze. Przynosi natychmiast ulgę nieomal we wszystkich typach podrażnień. Celem tej linii kosmetyków Sensai jest zachowanie młodzieńczego wyglądu i zapobieganie powstawania przedwczesnych zmarszczek, które mogą pojawiać się już od 20 roku życia. Soothing Cream sprawia że skora staje się miękka, gładka i maksymalnie nawilżona. Łagodzi wszelkie podrażnienia, irytacje skórne oraz wygładza. Dzięki jego antyoksydacyjnemu działaniu skóra Twojej twarzy jest skutecznie chroniona przed wolnymi rodnikami. Aktywne wyciągi z owoców i warzyw sprawiają, że krem ten usuwa oznaki zmęczenia, silnie nawilża i ma właściwości wygładzające. Pojemność kremu to 40 ml , cena 303 zł – ten kosmetyk zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Świetnie nawilżał skórę i wygładzał ją. Łagodził wszelkie podrażnienia, których możemy nabawić się latem od ostrych promieni słońca. Ze względu na brak ochrony SPF nie nadawał się na dzień. Gdybym miała decydować się na zakup pełnowymiarowego opakowania to ten kosmetyk byłby wysoko na liście zakupowej.


Sensai Cellular Performance Body Firming Emulsion - aksamitna emulsja wygładza i ujędrnia miejsca podatne na wiotczenie, takie jak uda, ramiona, biodra i talia. Nasycona relaksującym, orientalnym zapachem. Przyspiesza metabolizm wodny i syntezę kolagenu, aby przeciwdziałać opuchnięciom oraz zapobiegać utracie jędrności poprzez naturalny, aktywny składnik Aktywator Hydra-Ujędrniający. Usuwa szorstkość i przesuszenia. Minimalizuje szary koloryt i nadaje skórze jedwabisty blask.Butla tego cuda ma pojemność 200 ml i kosztuje 419 zł. Emulsja jest po prostu cudowna. Aksamitna pieści skórę swoją konsystencją i niesamowitym kwiatowo-orientalnym zapachem. Skóra jest tak gładka, że aż trudno w to uwierzyć. Luksus w najlepszej postaci. 
Pielęgnacja
Sensai proponuje holistyczne podejście w minimalizacji oznak starzenia i fotostarzenia na poziomie komórkowym. Jednocześnie koi zmysły komfortową konsystencją i relaksującym zapachem. Dzięki wyjątkowym składnikom seria ta inicjuje Reakcję Łańcuchowego Upiększania dla zwiększenia skuteczności oddziaływania komórkowego. Zapewnia skórze blask i udoskonalenie przypominające najwyższej klasy jedwab.

Składy INCI:

Upiększające kosmetyki Sensai – japoński luksus na co dzień
Co prawda z tego co widzę do perfumerii weszła trochę bardziej odświeżona, nowa linia kosmetyków SENSAI. Opakowania zostały zmienione i niektóre kosmetyki też ustąpiły miejsca nowym. Mam jeszcze w przygotowaniu recenzję prawdziwej petardy tej marki, ale jeszcze chwilkę musicie poczekać na kolejną recenzję, ponieważ jestem w trakcie używania tych produktów.
Na zakończenie powiem tylko, że jestem tak zachęcona produktami SENSAI, że mam ochotę na jakiś krem pod oczy tej marki. I pewnie kiedyś zawita on w progi mojej łazienki.


BECCA Hydra-Mist Set & Refresh Powder. Puder utrwalający makijaż, czy mgiełka nawilżająca?

10/21/2018

BECCA Hydra-Mist Set & Refresh Powder. Puder utrwalający makijaż, czy mgiełka nawilżająca?


Cały świat idzie z postępem. Nowe technologie zaskakują nas coraz bardziej i nie ukrywam, że znacznie ułatwiają życie. Również w branży kosmetycznej możemy spotkać coraz bardziej zaskakujące produkty. 
cooling powder

Zaskakującym kosmetykiem jest zdecydowanie Puder Hydra Mist marki Becca.
Dlaczego? Zapraszam do dalszej lektury.
puder z efektem chłodzenia

BECCA
Hydra-Mist Set and Refresh Powder to puder, który ma za zadanie nie tylko nawilżać skórę dzięki makijażowi, ale również stanowi mocny punkt jego utrwalenia. to zaskakujące perfekcyjne połączenie pudru utrwalającego i odświeżającego sprayu. półprzezroczysty puder przedłuża trwałość makijażu i pozostawia na skórze wrażenie odświeżającej mgiełki. ten ultra lekki puder utrwala i odświeża makijaż,dając niezauważalne,delikatne jak jedwab wykończenie.

Formuła na bazie wody 50% i gliceryny pozostawia na skórze mgiełkę, naturalny efekt wykończenia i uczucie absolutnego komfortu. A mikroskopijne drobinki odbijające światło poprawiają wygląd skóry i tuszują drobne zmarszczki oraz niedoskonałości.
Jeśli chodzi o aplikację tego pudru to można:
1.Aplikować na całą twarz,aby utrwalić makijaż.
 
2.Ponawiać aplikację,aby makijaż zachował trwałość przez cały dzień.

3.Po użyciu należy starannie zamknąć pokrywkę.

Dla jakiego typu cery puder się nadaje?
Dla normalnej i tłustej, ale najwięcej może skorzystać cera sucha, która wymaga dodatkowej dawki nawilżenia.

puder nawilżający skórę
Dodatkowe zamknięcie pudru


Pierwsza aplikacja to był dla mnie nie lada szok. Po nałożeniu podkładu, umoczyłam pędzel w pudrze, leciutko stukając w opakowanie pozbyłam się nadmiaru i przyłożyłam do twarzy....... i tu nastąpił szok!

BECCA Hydra-Mist swatches

Miałam wrażenie, że pędzel jest mokry, ale na twarzy zobaczyłam ładnie utrwalony podkład. No mówię Wam szok i to totalny. Pierwszy raz w życiu miałam styczność z taką konsystencją.
Jeśli chodzi o moją opinię odnośnie
BECCA Hydra-Mist Set and Refresh Powder to puder świetnie dogadał się z moja przetłuszczającą się cerą. Ładnie ją wygładził i utrzymywał ten stan około 6 godzin. Nic się nie starło, nic nie zjechało, nic się na twarzy nie zwarzyło. Nie było efektu nadmiernej, lub kredowej pudrowości. A beżowo-brzoskwiniowy odcień tak pięknie stapia się ze skórą, że zaryzykowałabym stwierdzenie, że będzie pasował wszystkim karnacjom.
Delikatne drobinki pięknie blurują drobne zmarszczki i upiększają skórę. Puder odświeża i lekko chłodzi. Wrażenie jest niesamowite. Puder, ale jak nie puder! Albo puder i mgiełka w jednym!

Muszę również zwrócić Wam uwagę na opakowanie, które zawiera dodatkowe zamknięcie. Po użyciu należy je dokładnie domknąć, aby woda nie wyparowała. Pojemność to 10 g/135 zł/dostępność w perfumeriach Sephora. W tej cenie oczekiwałabym chociaż jakiegoś małego aplikatora. Miejsce niby jest, a aplikować nie ma czym. Trzeba mieć oddzielny pędzel, którym i tak producent sugeruje nakładanie pudru. Ale to tylko takie moje czepianie, bo nie rozumiem sensu robienia tak dużego opakowania dla tak małej ilości pudru.


Zapomniałam również dodać, że puder jest absolutnie transparentny. Nie oksyduje ani nie zmienia odcienia podkładu. Piszę dlatego, że inny markowy puder za cenę znacznie wyższą od produktu Becca robił mi właśnie takie niespodzianki.
Nie wypowiem się również jak puder zachowuje się reaplikowany w ciągu dnia. Makijaż robię zawsze rano, a później tylko odciskam nadmiar sebum i nie aplikuję już kolejnej warstwy pudru.

A tak BECCA Hydra-Mist Set & Refresh Powder prezentuje się w skończonym makijażu






Podsumowując. Nie jest to puder matujący – to uwaga dla miłośników matu. Rozświetlenie jest delikatne, ale jest. Brak uczucia ściągnięcia skóry nawet po wielu godzinach noszenia makijażu.
Nie jest to również puder idealny, ale w moim przypadku sprawdził się bardzo dobrze. Zwłaszcza uczucie chłodzenia było miłym dodatkiem podczas upałów.
Polecam go bardzo posiadaczkom cer dojrzałych. Nie tworzy efektu maski i wygląda na twarzy bardzo naturalnie.
Używałam w życiu wielu pudrów do wykończenia makijażu, ale to właśnie
BECCA Hydra-Mist Set and Refresh Powder był największą niespodzianką ostatnich lat.

Shiseido EYE SHADOW LUMINIZING SATIN YE121 Bone

10/19/2018

Shiseido EYE SHADOW LUMINIZING SATIN YE121 Bone

Chodzi o znalezienie doskonałej równowagi między konsystencją, pięknem i grą kolorów.” Dick Page, Dyrektor Artystyczny Shiseido ds. Makijażu


Oczy są zwierciadłem duszy. Co najbardziej lubię w makijażu oczu? … oprócz rzęs oczywiście.
Uwielbiam piękne, subtelne cienie, formuły które w elegancki sposób podkreślają urodę.
Nie dla mnie kolorowe makijaże. Może to i ze względu na opadająca powiekę, a może i dla tego, że mam swoje osobiste preferencje makijażowe i nie podążam ślepo za dziwnymi trendami.


Dawno temu dokonałam zakupu w perfumerii sieciowej. W moje ręce wpadł cień Eyeshadow Luminizing Satin marki Shiseido. Kolor YE 121 BONE spodobał mi się już od pierwszego maźnięcia na skórze. Nie tylko ze względu na cudowny kolor, ale również dlatego, że jest niesamowicie podobny do mojego ukochanego pigmentu Vanilla z MACA


Porównanie pokażę Wam trochę później.
Cień do powiek YE121 Bone to 2g/122 zł jedwabistego jasnego złota z delikatnymi, perłowymi cząsteczkami Satin Smooth Powder tworzącymi na powiece efekt subtelnego połysku i zapewniające uczucie idealnej gładkości. Natomiast Hydro-Wrap Vitalizing to specjalna formuła nawilżająca wykorzystywana przez markę Shiseido w swoich kosmetykach kolorowych.

Po lewej stronie Shiseido YE121 po prawej Mac Vanilla

Elegancki i rozświetlający powiekę może być noszony solo lub zestawiany z brązami, które jeszcze lepiej komplementuję ten odcień opalizującego złota. YE121 to wręcz elegancki aksamit na skórze, porównując do błyszczącej Vanilli.
MAC pigment Vanilla
Po lewej Shiseido YE121  po prawej pigment Vanilla z MACA

Cień świetnie przylega do powieki, nie osypuje się. Rozprowadza jak masełko, a przy tym wiernie oddaje kolor z opakowania. Długotrwałe wykończenie jest również ogromnym bonusem, ponieważ YE121 nie migruje, nie blednie i nie wyciera się w załamaniu powieki. Nawet po wielu godzinach noszenia makijażu.


Marka Shiseido to kosmetyki dla kobiet ceniących sobie naturalność i subtelność. To doskonałe jakościowo produkty i zrównoważone kolory osiągnięte dzięki ekskluzywnym technologiom rozświetlania. Testowane dermatologicznie i oftalmolologicznie.


Niestety zdjęcia nie oddają uroku tego koloru, bo mój aparat lubi robić dziwne psikusy. Polecam testy na żywo.
Miałam również okazję używać podkład marki Shiseido Synchro Skin, który dawał naturalne wykończenie i upiększał skórę. Dlatego też zaczynam darzyć ją coraz większą miłością i zaufaniem.

Znacie kosmetyki do makijażu Shiseido?


I Am / Jestem – jesienna malinowa rozkosz w pięknej butelce od Eisenberg Paris

10/16/2018

I Am / Jestem – jesienna malinowa rozkosz w pięknej butelce od Eisenberg Paris

Jesień zawsze kojarzy mi się z nostalgicznymi zapachami. 
Wspomnieniem lata i ferią niesamowitych barw spadających liści.

perfumy o zapachu malin

To wspomnienie lata znalazłam w zapachu I AM marki Eisenberg.
Jest to jeden z tych kwiatowo - owocowych zapachów, który jednocześnie czaruje swoją kompozycją, jak i stwarza wokół użytkowniczki tajemniczą aurę. I nie ma takiej możliwości, żeby otoczenie nie zainteresowało się skąd tak pięknie pachnie malinami.


Nuty głowy: begamotka, malina, pomarańcza
Nuty serca: magnolia, czarny pieprz, różowy pieprz, wetiweria
Nuty bazy: bursztyn, drzewo sandałowe, piżmo.

W tej kompozycji, znajdziemy wiele bodźców zapachowych, ale to malina odgrywa właśnie główną rolę. Czuć ją praktycznie od samego początku do ostatnich akordów otulających skórę. W połączeniu z kwiatowym bukietem (magnolii; róży, fiołka czy jaśminu nie wymienionych w składzie) stanowi duet doskonale komplementujący się wzajemnie. Przyprawowo - drzewno - żywiczna baza nadaje całości takiej wytrawnej nutki w stylu jest delikatnie słodko, ale elegancko. Cała owocowa słodycz jest umiejętnie stłumiona i nie męczy.

perfumy o zapachu malin

Zapachy marki Eisenberg mają w sobie magię. Nic nie jest takie oczywiste, a sama kompozycja jest na tyle intrygująca, że każe cały czas rozkoszować się swoim aromatem. Niezwykłą sztuką jest stworzyć kompozycję tak smakowitą, nieszablonową, a zarazem nadającą się na co dzień na przykład do pracy.

I AM – JESTEM? Romantyczna. Wyjątkowa. Delikatna.
Również sam flakon zasługuje na słowo wspomnienia. Prosty, klasyczny, zrobiony z grubego szkła. Pięknie prezentuje się na toaletce. A na szklanym korku mamy dodatkowo wygrawerowane logo marki. Ja jestem zakochana w tej prostocie.

perfumy na jesień o zapachu malin

Tak w ramach ciekawostki dodam, że obrazek z opakowania I AM przedstawia warsztat w Montmartre. Pokazuje zarówno muzę, jak i malarza, pierwszy plan i tło, obserwatora i obserwatora, żyjących obok siebie, ale rozwijających się w ich własnych światach.

Uwielbiam takie przygody zapachowe. Bliskoskórne i otulające. Trwałość I AM to około 5 godzin malinowej rozkoszy zmysłów. Wodę perfumowaną I AM znajdziecie na stronie producenta lub w perfumeriach internetowych. A ja mam taką malutką nadzieję, że kiedyś te kwadratowe cudeńka powrócą do perfumerii Sephora.

Znacie zapachy marki Eisenberg?

Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi/Breast Cancer Campaign Estée Lauder Companies

10/14/2018

Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi/Breast Cancer Campaign Estée Lauder Companies


Nie pamiętam dokładnie kiedy po raz pierwszy dowiedziałam się o Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Companies. Mniej więcej 10 lat temu przeczytałam w Twoim Stylu wzruszający wywiad z Evelyn Lauder, w którym opowiadała jak straciła bodajże ciocię (pamiętam, że osobę z bliskiej rodziny) z powodu raka piersi. 


Ta pani była właśnie siłą napędową, dzięki której powstała w roku 1992 cała Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi i dzięki niej jako symbol wsparcia świat ujrzał małą, Różową Wstążkę.


W roku
1993 dzięki wsparciu Pierwszej Damy, Hillary Rodham Clinton, Prezydent Clinton podpisał ustawę o utworzeniu w Stanach Zjednoczonych Ogólnokrajowego Dnia Mammografii (19 października). Powstała również Fundacja Badań nad Rakiem Piersi (BCRF) założona przez Evelyn H. Lauder.
Od ponad 25 lat misją Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Companies na całym świecie jest pokonanie raka piersi poprzez edukację i naukowe badania medyczne ratujące życie.
W 2000 Evelyn H. Lauder zainicjowała GLOBALNĄ INICJATYWĘ ILUMINACJI, by zwrócić uwagę na wagę zdrowia piersi i profilaktyki.


Na czym polega akcja Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi?
W perfumeriach i butikach/salonach Partnerów dostępne są produkty, które zbierają fundusze na naukowe badania medyczne nad rakiem piersi u kobiet z mutacją genu BRCA1, prowadzone w Ośrodku Nowotworów Dziedzicznych w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, pod kierownictwem Profesora Jana Lubińskiego. 20% ceny detalicznej produktów oznaczonych Różową Wstążką firma Estēe Lauder (Poland) przekazuje na wsparcie badań. Co roku miesiącem poświęconym Kampanii jest właśnie październik.
Od wielu lat Partnerami handlowymi Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi są perfumerie Douglas oraz Sephora. W październiku 2018 roku, perfumerie te będą wspierać Kampanię poprzez sprzedaż limitowanych edycji produktów marek kosmetycznych Estée Lauder, Clinique, La Mer (wyłącznie w Perfumeriach Douglas), Bobbi Brown (salon firmowy i Perfumerie Douglas), Bumble and bumble, a także Origins (salony firmowe Origins, Perfumerie Sephora) oraz po raz pierwszy GLAMGLOW® oraz Jo Malone London (wyłącznie w wybranych Perfumeriach Douglas).


Fundusze zebrane dzięki Kampanii wspierają granty badawcze, które:
• ulepszą sposoby oceny ryzyka zachorowania młodych dziewcząt z rodzin, w których chorowano na raka piersi
• utorują drogę lepszym biomarkerom i ukierunkowanym terapiom, aby poprawić wyniki w przypadku raka piersi i zredukować odporność na leki
• doprowadzą do lepszego zrozumienia tego, jak powstrzymać nieinwazyjne zmiany rakowe przed rozwinięciem się w inwazyjne nowotwory piersi
• doprowadzą do rozwoju nowych strategii w celu polepszenia reagowania na immunoterapie
• doprowadzą do lepszego zrozumienia utraty wagi mikrobiomu jelitowego
• poprawią komunikację pomiędzy lekarzami a ich pacjentami, która ma zredukować stres związany z podejmowaniem decyzji dotyczących leczenia
• pomogą w opracowaniu narzędzia opartego na badaniu krwi, które wykryje przerzut nowotworowy, zanim nowotwór zdąży urosnąć
• polepszą jakość życia osób, które pokonały raka piersi
• poprawią nasze zrozumienie krajobrazu genetycznego rzadkich rodzajów raka piersi
• poprawią nasze zrozumienie dysproporcji dotyczących raka piersi i poprawią opiekę zdrowotną w Afryce.


Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Companies jednoczy i inspiruje ludzi na całym świecie w swojej misji, jaką jest stworzenie świata bez raka – jest to wizja, którą Evelyn H. Lauder zaczęła urzeczywistniać ponad 25 lat temu. Od tamtego czasu, że poczyniono ogromny postęp, jeśli chodzi o walkę z rakiem piersi. Wskaźnik umieralności spadł o 39% od lat osiemdziesiątych, wskaźniki przeżycia po pięciu latach od diagnozy są lepsze o 90% przy wczesnej wykrywalności, a metody leczenia i techniki chirurgiczne uległy radykalnej poprawie. Od czasu jej powstania, Kampania pełni kluczową rolę – daje podnoszącą na duchu nadzieję nie tylko pacjentom, ale i milionom ludzi dotkniętych rakiem piersi każdego roku. 


Zatem jeśli macie ochotę wspomóc Kampanię na rzecz Walki z Rakiem Piersi szukajcie produktów oznaczonych Różową Wstążką. Ewentualnie poprzez stronę www.elcompanies.com można również przekazać pieniężną dotację.
Dziewczyny badamy się i pomagamy innym!

@esteelaudercompanies #TimeToEndBreastCancer #CzasPokonaćRakaPiersi

wykorzystane zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych Estee Lauder oraz strony internetowej www.elcompanies.com