Le Volume Révolution de Chanel  - Co mają wspólnego drukarka 3D i marka CHANEL? Poznaj tusz do rzęs wydrukowany w technologii 3D

9/21/2018

Le Volume Révolution de Chanel - Co mają wspólnego drukarka 3D i marka CHANEL? Poznaj tusz do rzęs wydrukowany w technologii 3D

Wstyd się przyznać, ale nie używałam jeszcze żadnego tuszu do rzęs marki Chanel, więc nie mam punktu odniesienia. Ale że praktykę makijażową mam dosyć bogatą więc mogę śmiało porównać
i wypowiedzieć się odnośnie najnowszego dzieła tej marki.

Chanel Le Volume Révolution

Zapewne wiele osób już słyszało o technologii drukowania 3D, która pomalutku odmienia świat. Ta właśnie technika została użyta przy produkcji szczoteczki, którą mamy w opakowaniu tuszu Le Volume Revolution. Chanel rewolucjonizuje bez mała całą branżę kosmetyczną i wprowadza na rynek pierwszą mascarę wyprodukowaną w technologii druku 3D


Co jest takiego specjalnego w szczoteczce wydrukowanej w technologii 3D?
Czarny, smukły aplikator
Chanel Le Volume Révolution posiada bardzo minimalistyczny design.
W środku opakowania skrywa
innowacyjną szczoteczkę, która powstała przy współpracy z francuską marką Erpro 3D Factory. Prace nad tym niesamowitym projektem trwały około 6 lat, a ich rezultat w formie premierowego tuszu został niedawno wprowadzony do sprzedaży. W ramach ciekawostki dodam, że marka Chanel przetestowała, aż 100 różnych wariantów szczoteczek zanim wybrano finalnie tą jedyną, perfekcyjną.
Chanel Le Volume Révolution
Delikatnie szorstka powierzchnia starannie zaprojektowanej szczoteczki zapewnia komfortową aplikację o niezrównanej precyzji. Pojedyncze włókna o wymiarach jednej setnej milimetra nadają rzęsom ultra wydłużenie, zaś mikro wgłębienia w strukturze umożliwiają nabranie zawsze perfekcyjnej ilości produktu. Co więcej, nowoczesna technologia pozwala na wykreowanie aż 50.000 szczoteczek 3D w ciągu zaledwie 24 godzin. Szczoteczka składa się z wydrukowanych kolejnych warstw sproszkowanego poliamidu polimeryzowanego wiązką laserową.
Zaprojektowana została w taki sposób, aby dawać użytkownikowi maksimum komfortu i żeby nie było potrzeby podczas aplikacji tuszu ponownego zanurzania jej w opakowaniu. Zawsze otrzymujemy idealną ilość tuszu do wykonania makijażu.

Chanel Le Volume Révolution

Le Volume Revolution zapewnia wysoką precyzję aplikacji, natychmiastowe dodanie objętości i intensywny odcień czerni. Naturalne woski (między innymi carnuba i ryżowy) w połączeniu z syntetycznym woskiem pszczelim zapewniają natychmiastową objętość podczas gdy szybkoschnąca guma akacjowa (acacia gum) pomaga utrwalić makijaż rzęs i zintensyfikować ich podkręcenie. Polimerowy film otaczający rzęsy buduje objętość w sposób równomierny, a szczoteczka Snowflakes - dzięki specjalnie zaprojektowanym dyskom w kształcie płatków śniegu, ułożonych jeden na drugim - dociera do każdej, nawet najkrótszej rzęsy dając w efekt otwartego, powiększonego oka.

Chanel Le Volume Révolution
żłobione, metalowe opakowanie daje pewny chwyt i nie wyślizguje się z dłoni

Le Volume Revolution to dla mnie prawdziwa rewolucja. Takiego tuszu jeszcze nie miałam okazji używać. Bardzo duża objętość, przepiękne podkręcenie rzęs, które utrzymuje się cały dzień oraz intensywna czerń robią niesamowite wrażenie. Od razu zaznaczam, że tusz jest tak mocno napigmentowany, że zwykły płyn micelarny nie daje mu rady. Najlepiej do demakijażu sprawdzą się płyny dwufazowe.
u góry rzęsy solo w porównaniu z wytuszowanymi, na dole dwie warstwy tuszu

Na początku miałam obawy jak będzie mi się pracowało „taką” dziwną szczoteczką. Na szczęście obawy były bezpodstawne. Łatwość aplikacji jest godna podziwu. Ale jest to również zasługą samej formuły tuszu, która jest taka w sam raz. Idealnie plastyczna, pokrywa każdą rzęsę i rzeczywiście można nałożyć kilka warstw bez potrzeby ponownego zanurzania szczoteczki w opakowaniu. Długotrwała formuła zapewnia idealny makijaż, nawet w gorące dni. Nic się nie kruszy, nie schodzi pod oczy, a rzęsy wyglądają jak milion dolarów! Opakowanie zamyka się na słyszalny "click" więc daje nam to pewność, że tusz szybko nie wyschnie.


Le Volume Revolution został przetestowany oftalmologicznie i jest odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe.
Mój Le Volume Revolution de Chanel przyleciał do mnie z UK jako wcześniejszy prezent urodzinowy. Na stronie producenta kosztuje £28, a plotka głosi, że w Polsce ma się pojawić w sierpniu. Jak tylko będę znała polską cenę i datę pojawienia się w perfumeriach dam Wam znać.

Jeśli o mnie chodzi jestem zakochana na całego. Używam go dokładnie od miesiąca i cały czas zastanawiam się, jak mogłam wcześnie nie spróbować mascar Chanel.

P.S. Tusz już jest w sprzedaży w perfumeriach. Kosztuje 169 zł.
Używam go trzeci miesiąc i odnoszę wrażenie, że im jest starszy tym lepiej działa i buduje objętość. Polecam z całego serca!


Na jesienną chandrę nadaje się „Pleśniak „

9/21/2018

Na jesienną chandrę nadaje się „Pleśniak „

Jesień zbliża się wielkimi krokami. A mnie znowu dopadło przesilenie i jesienne smutki. Trzeba się również jakoś pocieszyć, bo przed nami kolejne coraz bardziej zimne miesiące.

łatwe ciasto na jesień

Ponieważ mam w domu wiele słoików z powidłami śliwkowymi postanowiłam coś wykombinować, żeby poprawić humor zarówno sobie jak i rodzince.

Ciasto Pleśniak:
3,5 szkl mąki krupczatki
5-6 żółtek
12 łyżeczek cukru pudru
cukier waniliowy lub aromat
1,5 kostki masła
ewentualnie około 1/2 szkl śmietany
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki kakao
powidła u mnie był to słoik około 300 ml
pozostałe białka
3 łyżki cukru


Mąkę, proszek do pieczenia posiekać z tłuszczem o temperaturze pokojowej, dodać cukier puder, żółtka i (ewentualnie śmietanę, jeśli mamy problem z zagnieceniem ciasta) wyrobić ciasto. Podzielić je na 3 równe części i do jednej z nich dodać kakao. Ciemne ciasto musi być rzeczywiście ciemne także ewentualnie można dodać odrobinę więcej kakao. Ja używam kakao Wedla i nie mam problemów z kolorem. Ciasto wkładamy do lodówki lub nawet zamrażalnika na około 1/2 godziny żeby dobrze się zsiadło. W tym czasie ubijamy białka z cukrem i przygotowujemy blaszkę 20x35 cm wykładając ją papierem.

Pierwsza warstwa: jasne ciasto + powidła śliwkowe

I teraz składamy ciasto. Białą część ścieramy na tarce na dużych oczkach i bardzo delikatnie dociskamy aby zrobić dno. Na tak przygotowany blat wykładamy powidła śliwkowe i ścieramy kakaową część ciasta. Również na grubych oczkach. 

Druga warstwa: ciemne ciasto + ubita piana z białek

Tu już nic nie dociskamy tylko wykładamy ubitą pianę i na wierzch wędruje ostatnia starta część jasnego ciasta.

Ostatnia warstwa: starte jasne ciasto

Całość pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni około 40-50 min. Ale to Wy znacie swoje piekarniki najlepiej i wiecie jak dopilnować swoje wypieki.


Zawsze używam do Pleśniaka mąki krupczatki ponieważ nadaje ona ciastu niesamowitą delikatność i kruchość. Posypane po wierzchu odrobiną cukru pudru idealnie nadaje się do popołudniowej herbatki. 

ciasto na jesień, ciasto na chandrę

Takie pocieszenie przed zimą to ja rozumiem :-)
Smacznego!

LIQ CG Serum Night Glycolic PEEL

9/18/2018

LIQ CG Serum Night Glycolic PEEL

Moja cera lubi peelingi i lubi być oczyszczana.... tak mi się do tej pory zdawało. Stosowałam już różne produkty z kwasami, jedne sprawdziły się lepiej inne pozostawiały wiele do życzenia. Zarówno pora jesienna jak i wczesna wiosna (wtedy przeprowadzałam kurację) sprzyjają takim kuracjom oczyszczającym skórę.


Ponieważ miałam już okazję używać serum z witaminą C LIQ CC, z ochotą podeszłam do serum peelingującego z kwasem glikolowym.
Serum nocne LIQ CG
stawia sobie za cel wielopoziomową odnowę skóry dzięki odpowiednio dobranym stężeniom kwasów. Podwyższona skuteczność głębokiego złuszczania kwasem glikolowym przy zachowaniu optymalnego nawilżenia kwasem hialuronowym zapewnia skórze komfort oraz redukcję zmarszczek, blizn i przebarwień, a dodatek składników odżywczych oraz drenujących potęguje nocną odnowę. Skóra ponownie zregenerowana, nawilżona i wygładzona.




7% kwas glikolowy i jego moc:
• przyspieszenie odnowy komórkowej
• pobudzenie syntezy kolagenu
• program głębokiego złuszczania
• program redukujący przebarwienia
• program redukujący blizny i niedoskonałości


Składniki aktywne:

Kwas glikolowy (7%)
– Zmniejsza widoczność zmian barwnikowych poprzez złuszczenie martwej warstwy rogowej naskórka oraz regulację odnowy komórkowej skóry.
Witamina E
– podwyższone stężenie neutralizuje wolne rodniki, chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka, włókna kolagenowe i elastynowe oraz wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. Spowalnia procesy starzenia się skóry i przyspiesza proces regeneracji po złuszczaniu kwasem glikolowym.
Kwas hialuronowy
– 2 formy kwasu hialuronowego chronią skórę przed odwodnieniem, zapewniają jej elastyczność i długotrwałe nawilżenie. (opis ze strony producenta)


Serum LIQ CG polecane jest jako pielęgnacja nocna zarówno dla skóry młodej jak i dojrzałej, tej która wymaga odnowy.
Można je używać na dwa sposoby, używając po pół pipety:
1/ stosować wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i szyi przez cały rok
2/ kuracja oczyszczająca – stosować 28 dni.

Podczas stosowania kuracji należy unikać ekspozycji na promieniowanie UV.
Unikać kontaktu z oczami. Stosować na skórę nieuszkodzoną.


Zawartość 7% kwasu glikolowego, kwasu hialuronowego i tokoferolemu zdecydowanie przyspiesza odnowę komórkową, pobudza syntezę kolagenu, głęboko złuszcza, redukuje przebarwienia, blizny i niedoskonałości. Skóra staje się jaśniejsza i odświeżona. Niestety LIQ CG przebarwień (w moim przypadku) nie zredukował, a niedoskonałości (te starsze już zaleczone) zostały tak przesuszone, że skóra bardzo długo się na nich łuszczyła. Ale po całej kuracji skóra była zdecydowanie lepiej nawilżona i wygładzona.
Lekkie zaczerwienienie, zaraz po aplikacji znikało w przeciągu kilkunastu minut. Przyznam, że liczyłam na odrobinę więcej względem przebarwień. Ale tu chyba muszę podziałać
retinolem. Teraz w nim pokładam największe nadzieje.
Generalnie bardzo cieszę się z używania 
LIQ CG Serum Night Glycolic PEEL  ponieważ swoją ciekawość zaspokoiłam i wiem, że muszę szukać dalej kosmetyków, które jeszcze lepiej będą służyć mojej skórze.


LIQ CG został przebadany dermatologicznie. Nie posiada ani substancji zapachowych ani barwników. Stosować go mogą osoby dorosłe. Serum należy zużyć w przeciągu 3 miesięcy od otwarcia. Kosmetyk nie był testowany na zwierzętach.
LIQ CG ma pojemność 30 ml i kosztuje koło 60 zł. W zależności od miejsca zakupu i aktualnej promocji.


Gama dermokosmetyków LIQ charakteryzuje się powrotem do receptur, których niskie pH pozwala zwiększyć przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry i jednocześnie wpływa korzystnie na jej fizjologiczną barierę ochronną. I dzięki swojej skuteczności i wspaniałym kosmetykom marka Liqpharm odniosła taki sukces.



Kto z Was używał serum Liqpharm?

Niezawodny klasyk - Juicy Couture Juicy Couture EDP

9/16/2018

Niezawodny klasyk - Juicy Couture Juicy Couture EDP

Ten kto dłużej czyta mojego bloga doskonale wie, że jestem fanką klasyków. Wszelkie flankery, edycje specjalne czy inne hybrydy rzadko wzbudzają moje zainteresowanie.

Juicy Couture pierwszy zapach

Dzisiaj przedstawiam Wam mojego ukochanego klasyka Juicy Couture, a ponieważ nadchodzi jesień – właśnie nastała pora jego ponownego królowania.

Juicy Couture marka modowa, która ubrała kobiety w welurowe dresy, a w roku 2006 wypuściła na rynek swój pierwszy zapach - właśnie Juicy Couture. Ten kwiatowo – owocowy koktajl tak zawojował rynek, że nie tylko zyskał liczne nagrody, ale również miano kultowego.
W składzie znajdziemy między innymi:
Nuty głowy:
hiacynt, japoński kwiat wiśni, mandarynka, melon, passiflora
Nuty bazy: drzewo, karmel, paczuli, wanilia
Nuty serca:
kwiat dzikiej róży, lilia, tuberoza

 
Juicy Couture klasyczny zapach


Pierwsze jego akordy to potężna eksplozja aromatycznych białych kwiatów z egotycznymi owocami.
Na samym początku może nawet onieśmielić. Po około 10-15 minutach zapach zdecydowanie łagodnieje, a do głosu dochodzi paczulowa delikatna, kojąca słodycz. Baza w tym zestawieniu gra ogromną rolę. Wprowadza taki wyważony dystans i negocjuje pokój.
Wszystkie romantyczki będą w siódmym niebie. Ale dodam jeszcze od siebie, że
Juicy Couture lepiej noszą się w chłodne dni. W te cieplejsze mogą męczyć.

Juicy Couture to nie jest zapach dla osób nieśmiałych. To dziewczyna czy też kobieta, która nie boi się wyróżnić się z tłumu. A charakterystyczny ogon wzbudza zainteresowanie otoczenia. Taka wyrafinowana flirciara i romantyczka zarazem.

klasyczny Juicy Couture EDP

Trwałość powala na kolana, bo Juicy Couture potrafią pachnieć nawet następnego dnia. Nie zawsze tak się dzieje, ale się dzieje. Ubrania odłożone do szafy czarują tym aromatem jeszcze po kilku tygodniach.
Co jeszcze mogę powiedzieć, w dobie zapachów podobnych do siebie jeszcze nie spotkałam raczej żadnego odpowiednika JC. I dobrze. Widać, że ta kompozycja wzbudza respekt.
Biżuteryjny flakon również zwraca uwagę. Z resztą ktokolwiek widział na półkach w perfumerii zapachy marki Juicy Couture od razu zwraca uwagę, na bogaty design tych buteleczek. Juicy Couture należy szukać już tylko w perfumeriach internetowych.



Znacie zapachy Juicy Couture?