Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w kolorze Diamond Milk - migoczące cudo od Fenty Beauty

11/18/2018

Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w kolorze Diamond Milk - migoczące cudo od Fenty Beauty

Lubię nietypowe odcienie błyszczyków. Widzieliście już na blogu Opulent Opal Estee Lauder. Takie kolory są fantastycznie i niezobowiązujące. A połączone z ulubioną pomadką wyglądają rewelacyjnie.


Diamond Milk, Universal Lip Luminizer

Universal Lip Luminizer Diamond Milk

Kiedy tylko zobaczyłam Diamond Milk nawet długo się nie zastanawiałam. Wiedziałam, że będzie mój. Odcień uniwersalny Fenty Glow niestety do mnie nie przemówił, ale jeśli marka kiedyś rozszerzy ofertę i wyda więcej kolorów, na przykład jak Uncuffed - to sięgnę po nie z ogromną przyjemnością.



Universal Lip Luminizer Diamond Milk

Diamond Milk (migocząca perła) to uzależniający połysk, doskonałe nawilżenie i odżywienie ust oraz uniwersalne wykończenie makijażu.Diamond Milk olśniewa, błyszczy, a usta natychmiastowo stają się pełniejsze i gładsze. Dzięki waniliowo-brzoskwiniowemu zapachowi jest jeszcze bardziej uzależniający.
Aplikator jest zdumiewający. 



Universal Lip Luminizer

W rozmiarze XXL szybciutko maluje usta rozprowadzając się równą warstwą. Jedno soczyste machnięcie różdżką XXL Gloss Bomb daje wargom więcej miłości, a kondycjonujące masło shea wzbogaca od wewnątrz.


Diamond Milk Swatches
U góry nałożony na usta solo, na dole na konturówkę

Formuła jest niezwykle komfortowa i nieklejąca się. W składzie nie znajdziemy parabenów ani siarczanów. A kosmetyki Fenty Beauty posiadają certyfikat cruelty free czyli nie były testowane na zwierzętach. Plotka głosi, że Rihanna miała obsesję na punkcie stworzenia produktu do ust, który miałoby się ochotę nakładać cały czas bez żadnej przerwy. Jej inspiracją, ponad wszystko była zabawa makijażem, który nie powinien nikogo ograniczać tylko sprawić żebyśmy podjęli ryzyko i odważyli się na coś nowego, innego.



Diamond Milk jest super. Spełnia moje wszystkie oczekiwania względem błyszczyka. Wygląda pięknie zaaplikowany solo, a nałożony na ulubioną pomadkę czy konturówkę jeszcze bardziej uwydatni jej urok. Uwielbiam uzależniający zapach i konsystencję, która czasami niestety ale delikatnie klei się. Nie mam jednak z tym większego problemu. Usta są gładziutkie i wypielęgnowane. Dodatkowym trikiem użytkowania tego kosmetyku jest fakt, że można go używać jako balsam odżywczy na noc. Świetnie się w tej roli sprawdza. Na plus zaliczam również stosunek pojemności kosmetyku do ceny 9 ml/ 75 zł.
Minusem jest jednak trwałość. Gloss Bomb Universal troszkę za szybko znika z ust. Błyszczyki MACA czy Estee Lauder wytrzymują na ustach zdecydowanie dłużej.

Skład INCI:

Skład inci, ingredients


Jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona i jeśli w przyszłości pojawią się w sprzedaży inne kolory będę go kupować z ogromną przyjemnością.


Znacie kosmetyki Fenty Beauty?

Nowości zapachowe, które mnie zaintrygowały

11/16/2018

Nowości zapachowe, które mnie zaintrygowały

Czasami jak mi się nudzi wchodzę na fragrantica.pl i przeglądam co też nowego pojawiło się bądź pojawi w niedługim czasie na rynku.
Przyznaję, że moje chciejstwo jest ogromne, ale już mniej więcej po składzie i nutach zapachowych jestem w stanie wyodrębnić zapachy, które mają ogromną szansę na moje polubienie, tudzież pokochanie :-)
Dzisiaj pokażę Wam cztery propozycje, które wzbudziły moje ogromne zainteresowanie.

Good Girl Velvet Fatale Carolina Herrera
Oryginał wąchałam i nawet mi się spodobał, ale opis Velvet Fatale brzmi tak obiecująco, że aż nie mogę się doczekać testów. Woda perfumowana Good Girl Velvet Fatale została sklasyfikowana jak orientalno-kwiatowe perfumy dla kobiet. Zapach ma być słodki, ciepły i korzenny, balsamiczny i czarować białymi kwiatami oraz kawą.

W składzie znajdziemy między innymi:
nuty głowy- bergamotka, cytryna, migdał i kawa;
nuty serca - tuberoza, jaśmin, kwiat pomarańczy, róża bułgarska i irys;
nuty bazy - fasolka tonka, kakao, drzewo sandałowe, wanilia, pralina, bursztyn, piżmo, cedr, drzewo kaszmirowe, cynamon i paczula.

Większość są to moje ukochane składniki, których zawsze sama szukam w perfumach. Jestem niesamowicie ciekawa tej kompozycji.

Enduring Glow Jennifer Lopez
Zapachy sygnowane przez Jennifer Lopez swojego czasu były dosyć popularne i mocno podbiły rynek perfumeryjny. Kiedy tylko zobaczyłam Enduring Glow bardzo się zaciekawiłam co też marka nowego wymyśliła. Generalnie zapach należy do kategorii kwiatowo-owocowej. Ma zapewniać świeżość z nutką drzewną.

W składzie mamy między innymi:nuty głowy - bergamotka, liczi i gruszka;
nuty serca - płatki magnolii, różowa piwonia i liść fiołka;
nuty bazy - drzewo sandałowe, piżmo i ambra krystaliczna.
Jestem ciekawa jak nowa odsłona przypadnie mi do gustu.

Prêt à Porter Absolute Velvet Naomi Campbell
Na łamach bloga miałam już okazję recenzować zapach od Naomi Campbell, który bardzo mi przypadł do gustu nie tylko samą kompozycją co i niesamowitą trwałością. Pret a Porter Absolute to owocowy, słodki i piżmowo-kwiatowy aromat, który ma oczarować kolejne pokolenie klientek.
W składzie znajdziemy:
nuty głowy - czerwone jagody, mandarynka i gruszka;
nuty serca - jaśmin, konwalia i piwonia;
nuty bazy - cedr, fasolka tonka i piżmo.

 

Tiffany & Co Intense Tiffany
Marka Tiffany zawsze kojarzy mi się z elegancką biżuterią. Kiedy zobaczyłam perfumy, które ukazały się na rynku bardzo spodobały mi się flakony i ich delikatna zawartość. Najnowsza wersja Intense to pudrowo-piżmowy koktajl, zabarwiony drzewem, kwiatami i akordami ambrowymi.

Sklasyfikowane jako orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet.
Tiffany & Co Intense
posiadają w składzie:
n
uty głowy - różowy pieprz, liść mandarynki i gruszka;
nuty serca - irys, jaśmin i róża;
nuty bazy - bursztyn, benzoes, piżmo, marchew, drewno kaszmirowe i wanilia.

Przyznaję szczerze, że wszystkie opisane zapachy wzbudzają we mnie ogromne chciejstwo. Uwielbiam perfumy, a czytając składy zawsze zachwycam się jak można łączyć ze sobą poszczególne akordy, aby tak smakowite kompozycje ujrzały świat i zachwycały sobą rzesze kobiet. 

Jestem niesamowicie ciekawa, które kompozycje wzbudziły Wasze zainteresowanie i wygenerowały chęć zakupu?

Ulubieńcy kosmetyczni października '18

11/13/2018

Ulubieńcy kosmetyczni października '18


Dzisiaj króciutki pościk, ponieważ szykuję recenzje przedstawianych produktów, więc nie będę tego samego opisywać dwa razy.
W październiku zaczęłam używać kilku nowych produktów, które zrobiły i na mnie i na mojej skórze niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że tak będzie dalej w kolejnych miesiącach.
Zaczynamy od pielęgnacji.


Soin Anti Age od Eisenberg Paris – świetny krem na chłodniejszą porę roku. Idealnie odżywia skórę i chroni ją przed zimnym wiatrem. Dodatkowo wygładza tak, ładnie, że makijaż wygląda jak po zastosowaniu bazy pod makijaż. Uwielbiam!
Intensive Hyaluronic Eye Serum Institut Esthederm - zaawansowany żel pod oczy z kwasem hialuronowym, intensywnie nawilżający i wygładzający zmarszczki. Rewelacyjny krem. Świetnie pielęgnuje skórę. W ciągu całego dnia nie ma uczucia przesuszenia czy ściągnięcia delikatnej skóry pod oczami. Moja wielka jesienna niespodzianka.
LIQ CR /Liqpharm – retinol! Praktycznie mój pierwszy raz z takim stężeniem. Wprowadzałam go do pielęgnacji bardzo wolniutko, dzięki temu uniknęłam przesuszenia i podrażnień. Półtorej miesiąca stosowania daje już widoczne rezultaty na skórze. Resztę opowiem Wam w recenzji.



Orchid Haze /Tom Ford – o tej palecie cieni marzyłam od kilku lat i w reszcie znalazła się u mnie jako prezent urodzinowy. Kolorystyka genialna. Cienie satynowe, pięknie się blendują i doskonale podkreślają urok moich piwnych oczu. WOW!
Fenty Beauty błyszczyk Diamond Milk – świetny kolor na codzienny pośpiech. Wygląda trochę jak nic, ale daje na ustach przepiękną taflę, świetnie pielęgnuje skórę warg i rewelacyjnie łączy się z innymi produktami do ust. Za chwilę będzie recenzja i zdradzę Wam jeszcze jeden trik do którego można to srebrzyste cudo wykorzystać.
Le Volume Revolution Chanel – co prawda wydłubuję już resztki, ale tusz nadal działa, delikatnie się osypuje (po 5 miesiącach nie dziwię mu się), natomiast czerń jest tak samo intensywna jak na początku używania.


I to tyle. Lubię skondensowane treści. Poza tym raczej nic już nie zwróciło mojej uwagi, więc nie będę bzdur pisać.
Na koniec powiem Wam jeszcze mały sekrecik. Z powodu sporych zawirowań w moim życiu prywatnym przegapiłam pewną rocznicę. 08 listopada były czwarte urodziny mojego bloga! Ależ to zleciało, aż trudno mi uwierzyć. 


Dziękuję Wam za to że jesteście, czytacie,
komentujecie i wspieracie mnie!
Jestem niesamowicie wdzięczna za takich czytelników <3



Tom FORD - kreator mody, perfum i urody

11/11/2018

Tom FORD - kreator mody, perfum i urody

Tom Ford człowiek o wielu talentach – architekt, fotograf, reżyser, projektant mody, kreator urody, ale przede wszystkim wielki perfekcjonista. Co zresztą nawet widać po wyglądzie Pana Forda. Zawsze jak spod igły. Wszystkie szczegóły dopracowane. Sam jest doskonałym i najlepszym ambasadorem swojej marki. 

perfumy perfume tom ford

Ta perfekcja jest widoczna zwłaszcza w produktach, czy to butlach perfum, czy kosmetykach do makijażu. Logo, opakowania, firmowe barwy – to wszystko zachwyca projektem, elegancją i kolorystyką. Ale o tym za chwilę.....

Tom Ford Fucking Fabulous

Te osoby, które mnie znają wiedzą, że jestem absolutnie zakochana w zapachach marki Tom Ford. Marzy mi się kilka buteleczek.
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że w latach 1990-2004 ten utalentowany człowiek pracował w domu mody Gucci pełniąc funkcję między innymi dyrektora działu stylistów czy też dyrektora kreatywnego. Dzięki jego pracy podupadająca wtedy marka modowa znowu wróciła na rynek. Równolegle pracując jako dyrektor kreatywny w domu mody Yves Saint Laurent sprawił, że dzięki jego pomysłom kolejna marka zaczęła się liczyć w branży.
Zdobywając doświadczenie w tak prestiżowych instytucjach postanowił wreszcie w kwietniu 2005 roku zacząć tworzyć i pracować na swoje własne nazwisko. Na początku były to okulary, oprawki, moda męska i wreszcie perfumy inspirowane jego podróżami i doświadczeniami życiowymi.

Żródło: Pinterest

„Kobieta” według Toma Forda to bardzo seksowny wamp – pociągający i pewny siebie. Taką jej wizję ukazują sesje w magazynach mody czy też słynne już kampanie reklamowe.

Tom Ford Black Orchid
źródło: materiały prasowe Tom Ford

Pierwsze damskie zapachy jak Black Orchid, Violet Blonde szybko stały się hitami sprzedaży marki. Ale dla spokoju duszy dodam jeszcze, że perfumy Toma Forda są to niesamowicie wyrafinowane kompozycje, czasami wręcz niełatwe w odbiorze.
Linia zapachów Tom Ford Beauty składa się z kolekcji Signture w klasycznych butlach z grubego prążkowanego szkła oraz Private Blend tych inspirowanych właśnie podróżami. Są one skonstruowane w taki sposób, że można je dowolnie ze sobą mieszać lub też używać solo. Tak jak ja kocham Tobacco Vanille bez żadnych zbędnych dodatków. Opakowania kolekcji Private Blend przypominają pionki na szachownicy, sugerując łatwość łączenia i tworzenia nowych kompozycji zapachowych.

kosmetyki Tom Ford

Kolejnym etapem w rozwoju marki było stworzenie produktów do makijażu, a jak to w życiu bywa wygenerowały ją potrzeby podczas pokazów mody marki Tom Ford.
Tom Ford uważa, że zarówno pielęgnacja jak i kosmetyki do makijażu są źródłem jednej z najfantastyczniejszych metamorfoz jakim można się poddać. Tkwi w tym taka magiczna moc, aby nie tylko wydobyć swoje piękno, ale również olśniewać nim innych..... i inspirować do zmian.

kosmetyki Tom Ford

Cała linia „beauty” to produkty luksusowe w najczystszej formie. Począwszy od projektu (Pana Forda) opakowań, kolorystyki i logo marki.
Wcale się nie pomylę, jeśli stwierdzę, że wiele z tych kosmetyków jest już uznawane za kultowe i chwalone przez mistrzów makijażu na całym świecie. Jako przykład mogę podać
quady cieni do powiek, Shade and Illuminate (duet kremów rozświetlających i cieniujących, które ułatwiają proces konturowania twarzy), czy chociażby niesamowita gama pomadek do ust, która zachwyca kobiety na całym świecie.
Tom Ford pomadki
źródło: Pinterest

Promienna skóra i nieskazitelna cera to podstawa każdego makijażu. Kosmetyki TOM FORD Beauty obejmują produkty, które Tom Ford uważa za istotne dla uzyskania efektu zdrowej, rozświetlonej skóry oraz dla podkreślenia konturu i rysów twarzy. Podkłady zawierają działające na skórę odżywczo kompleksy, a rozdrobnione pigmenty zapewniają cerze idealnie gładkie wykończenie i naturalny poziom krycia.
Tom Ford Beauty Skin Illuminising Powder Duo
Po lewej Shade and Illuminate, po prawej Skin Illuminising Powder Duo

Shade and Illuminate to duet kremów rozświetlających i cieniujących, które ułatwiają proces modelowania i konturowania twarzy. Lekka formuła kosmetyku pomaga przyciągać światło do skóry rozświetlając ją i optycznie korygując owal twarzy. Także paleta rozświetlaczy Skin Illuminising Powder Duo sprawiła, że moje serce zabiło szybciej. Delikatnie biały odcień tworzy olśniewający blask dziennego światła. Rozświetlający złoty odcień tworzy iluminację światła świec. Całość wygląda na skórze niesamowicie kobieco i naturalnie. Poza tym jestem absolutnie zakochana w podkładzie, różach, które miałam już okazję próbować.
Ale to co uwielbiam najbardziej to
cienie do powiek. Śmiało mogę stwierdzić, że Tom Ford projektując quady (zestawy 4 kolorów) miał na myśli mnie. Kobietę, która lubi robić makijaż szybko i wygodnie. Kobietę która lubi podkreślać i modelować, aby uwypuklić swoje zalety. Mam na razie dwie palety, ale marzę już o kolejnych dwóch. Jedno jest pewne konsystencja i pigmentacja zachwycają. Największą niespodzianką była dla mnie nieziemska trwałość cieni. Ja, która od zawsze używam baz, mogę nareszcie ją pominąć, zrobić makijaż, który nawet w upały bez problemu pozostawał na swoim miejscu. Makijaż oczu można wykonać pędzlami lub na szybko za pomocą własnych opuszków palców. Oba sposoby sprawią, że będzie on wyglądał dobrze. Można nimi wykonać subtelny dzienny makijaż jak i bardziej wyrazisty wieczorowy.

Tom Ford kosmetyki do makijażu
źródło: Pinterest

Ale jedno jest pewne, jeśli ktoś kocha fantastyczne mega kolorowe papuzie makijaże to te palety nie są dla niego. Fanki subtelnego bądź biznesowego look-u pokochają je bez mrugnięcia okiem.
Kolejnym kosmetykiem, który zwraca uwagę jest oferta produktów do ust. Pomadki Toma Forda zachwycają kolorystyką. Każda kobieta znajdzie odcień, który pokocha. Nawet nie próbowałam liczyć ile kolorów jest w ofercie. Ja również mam już kilka pomadek na mojej chciej liście.
Generalnie
Tom Ford Beauty preferuje dwa rodzaje makijażu Bold (odważniejszy) i Softer (lżejszy, delikatniejszy). Ich mianownikiem wspólnym są zawsze intensywnie podkreślone usta.

pędzle do makijażu Tom Ford

Powiem Wam, że jest się czym zachwycać, ale że nie testowałam (jeszcze!) wielu z kosmetyków nie będę się wymądrzać.
Jedno jest pewne Tom Ford kocha kobiety i ich kobiecość – dojrzałość i urodę zmieniającą się wraz z wiekiem. A kobieta Toma Forda kocha celebrować siebie i robi to dla własnej satysfakcji
i przyjemności.

Kosmetyki firmowane nazwiskiem Toma Forda to przepiękne kolory w niesamowicie eleganckiej oprawie, pędzle do makijażu, perfumy i pielęgnacja, w tym również męska. Luksus w najczystszej postaci. Osobiście jestem w marce zakochana i pragnę poszerzać moją kolekcję.
Kosmetyki
Tom Ford Beauty są dostępne na wyłączność w perfumeriach Douglas, w sklepie internetowym i stacjonarnie - obecnie w dwóch punktach w Polsce w Warszawie i Poznaniu. #TomFordBeauty

Znacie kosmetyki Tom Ford Beauty?

P.S. Z całego serca dziękuję Pani Martynie za merytoryczną pomoc w realizacji tego wpisu.