Bandi Sebo Care PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory

6/07/2021

Bandi Sebo Care PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory

Pozostając w temacie cery tłustej, kłopotliwej mam dla Was dzisiaj genialną emulsję zmniejszającą pory. Jest to bardzo fajny kosmetyk, który świetnie współdziała z kremami z filtrem i innymi kosmetykami pielęgnacyjnymi. 


Bandi PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory


Bandi PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory tak naprawdę ma formę gęstego mleczka, które świetnie wchłania się w skórę. Nałożona na skórę szybko matowieje i rzeczywiście pory skóry stają się mniej widoczne, a cera jest cudownie wygładzona. Ponieważ słońce coraz mocniej operuje więc na tę emulsję nakładam jeszcze krem z filtrem SPF 50. A dopiero na tak przygotowaną skórę aplikuję podkład. Nawet po całym dniu noszenia makijażu, skóra jest nawilżona i nie ma efekty ściągnięcia, jaki często zdarza się przy używaniu produktów matujących.

Efekt zmniejszenia porów, a dokładniej zmniejszenia wielkości ujść gruczołów łojowych skóry w trakcie stosowania tego kosmetyku jest coraz lepszy i bardziej widoczny. Dzięki zastosowaniu innowacyjnego składnika PMF wzmacnia potencjał regeneracyjny skóry, poprawia jej koloryt i umożliwia uzyskanie efektu nieskazitelnie gładkiej, zdrowo wyglądającej cery.

Bandi Sebo Care PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory inci ingredients


Składniki aktywne, które znajdziemy w tym kosmetyku:
*galusan epigallokatechiny - skutecznie łagodzi podrażnienia; zapobiega przesuszeniu się skóry, wzmacnia jej naturalną barierę ochronną,
*kompleks smooth skin - innowacyjny składnik zmniejszający widoczność ujść gruczołów łojowych skóry (tzw. porów); ogranicza nadprodukcję sebum, wpływa na wygładzenie powierzchni naskórka,
*pmf - faktor ochrony nawilżenia - innowacyjne fermenty z wyselekcjonowanych komórek obronnych drożdży, które wykazują zbliżoną strukturę i działanie do ludzkich komórek skóry. Dzięki bio-zgodności stymulują metabolizm komórkowy, wzmacniają i naprawiają komórki skóry dodając im witalności; odpowiedzialne za efekt nieskazitelnie gładkiej cery,
*witamina b3 (witamina pp, niacynamid) - wykazuje działanie nawilżające, wyrównujące koloryt cery, przyczynia się do redukcji przebarwień, poprawia funkcję bariery naskórkowej i ogranicza nadmierną ucieczkę wody ze skóry (TEWL).


Bandi Sebo Care Emulsja zmniejszająca pory


W mojej pielęgnacyjnej karierze używałam już wielu kosmetyków do cery tłustej, mieszanej czy problematycznej. Jedne sprawdzały się świetnie, a o innych wolałabym zapomnieć. Rzadko kiedy trafiam na produkt idealny, do którego działania nie mogę się absolutnie przyczepić z żadnej strony.

W przypadku emulsji Bandi mogę jedynie powiedzieć, że jeśli ktokolwiek z Was ma problem z nadprodukcją sebum może śmiało rozważyć zakup tego kosmetyku.
Cała linia Sebo Care przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej i przetłuszczającej się, ukierunkowana na usprawnienie naturalnych procesów funkcjonowania skóry. Jej zadaniem jest rozwiązywanie problemów cery mieszanej, a nie jedynie maskowanie niedoskonałości, co daje najlepsze i najtrwalsze efekty. Jedynie zdrowe komórki o pełnym potencjale i w pełni sprawnie funkcjonujące tworzą zdrowo wyglądającą cerę.

A na tak przygotowanej skórze nie  muszę chyba nikogo przekonywać, że makijaż wygląda pięknie przez cały dzień. Nawet kiedy słońce mocno operuje. Jestem bardzo ciekawa, jak ten kosmetyk sprawdzi się w upały, więc pewnie ten zakup ponowię w okresie wakacyjnym.


Bandi PMF POREfectionist Emulsja zmniejszająca pory ma pojemność 50 ml i kosztuje 44 zł. Pojemnik airless dozuje idealną ilość kosmetyku i wyciska go do ostatniej kropli.

Dla zainteresowanych dodam również, że Bandi to polska marka, która w ostatnim czasie zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie swoją pielęgnacją i produktami, które można dobrać do potrzeb praktycznie każdej skóry. Tych kosmetyków używa moja mama, moja siostra, moja siostrzenica i dziewczyny z mojej pracy. 


Mam nadzieję, że znacie markę Bandi i jej produkty!


Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask, chłodząca maska z zawartością glinki

6/05/2021

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask, chłodząca maska z zawartością glinki

Pielęgnując moją przetłuszczającą się cerę zawsze staram się zwracać uwagę na produkty, które używam. Wszystkie kosmetyki dobieram tak, aby moja cera zyskała jak najwięcej benefitów z ich używania. Bardzo lubię dodawać do pielęgnacji różne maseczki, więc już Wam opowiadam o moim kolejnym odkryciu.

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask, chłodząca maska z glinką


Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask to detoksykująca, chłodząca maska ​​z glinką, która błyskawicznie zmniejsza widoczność porów, wygładza strukturę skóry i kontroluje wydzielanie sebum do 8 godzin.

Stworzenie maski zostało zainspirowane przez „zimne zanurzenie” po skorzystaniu ze skandynawskiej sauny.  Innowacyjna formuła wykorzystuje moc ziela wierzby alpejskiej i lotosu śnieżnego – bogatych w przeciwutleniacze roślin, które przystosowały się do rozwoju w ekstremalnych mrozach – aby łagodzić, matować i poprawiać pory, ale przede wszystkim aby odżywić i poprawić kondycję skóry. Dzięki zawartości kwasów AHA (kwas mlekowy) i BHA (kwas salicylowy) maska ​​odsłania znacznie poprawioną strukturę skóry i odblokowuje pory. Równowaga zostaje przywrócona, ponieważ Green Fusion Complex™ (zastrzeżona mieszanka silnie działających substancji roślinnych, w tym ekstraktów z zielonej herbaty, eukaliptusa, alg (wodorostów) i porostu irlandzkiego, o naturalnych właściwościach antyseptycznych, które pochłaniają nadmiar sebum i poprawiają pory) i olej z nasion neem pomagają odżywić skórę. Kolejny krok do uzyskania pięknej skóry Ole Glow®.
Sklad INCI:

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask inci ingredients skład składniki


Jak używać Cold Plunge Pore Mask?

Na czystą i suchą skórę aplikujemy równomierną warstwę maski. Pozostawiamy na 15 minut, a następnie spłukujemy chłodną wodą. Kolejnym krokiem jest zaaplikowanie wybranego toniku, serum lub kremu nawilżającego OLEHENRIKSEN. Maseczkę stosujemy 2-3 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb skóry. Unikamy kontaktu z okolicami oczu. 

UWAGA! Ponieważ maska zawiera alfa-hydroksykwas (AHA), który może zwiększyć wrażliwość skóry na słońce, a zwłaszcza możliwość oparzeń słonecznych. Używamy zatem kremu z wysokim filtrem SPF i starajmy się ograniczyć ekspozycję na słońce podczas używania tego produktu.

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask, chłodząca maska z glinką


W ojczyźnie pana Ole, Skandynawii, sauny są czczone jako miejsce relaksu zarówno fizycznego, jak i psychicznego, uważane za poprawiające krążenie i detoksykujące. Cykl rozpoczyna się od gorącej sesji w saunie, po której następuje ochłodzenie się w pobliskim jeziorze, morzu lub basenie - stąd właśnie pomysł na taką formę maski.

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask to bardzo fajny kosmetyk. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji mojej przetłuszczającej się cery. Ładnie ją matowi i zapobiega wyrzutom sebum. Moja cera oczywiście się przetłuszcza, ale już w znacznie mniejszym stopniu. Po zmyciu maseczki skóra jest orzeźwiona, wygładzona i gotowa na kolejny dzień. Co do porów to tu bym się odrobinę sprzeczała, bo ta widoczność jest zmniejszona, ale w bardzo delikatny sposób. Myślałam, że będzie to efekt znacznie bardziej widoczny, ale również zdaję sobie sprawę, że i moja skóra do mniej kłopotliwych raczej nie należy.

Ole Henriksen Cold Plunge Pore Mask chłodząca maska z glinką


Konsystencja maski jest również bardzo fajna - turkusowy kolor, wpływa równie kojąco co efekt schłodzenia. Jak już wspomniałam wyżej jest to maska z glinką kaolinową, ale dzięki dodatkowi olejków nie zasycha na skorupę tylko całkiem sympatycznie i łatwo da się usunąć. I to bardzo mi się podoba.

Maseczka ma pojemność 90 ml i kosztuje 185 zł i bez problemu można ją kupić w perfumeriach Sephora.

Tu znajdziecie pozostałe produkty Ole Henriksen, które miałam okazję używać:



Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter tusz do rzęs nadający objętość i podkręcający rzęsy

6/04/2021

Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter tusz do rzęs nadający objętość i podkręcający rzęsy

Ten tusz poznałam podczas warsztatów LANCÔME Make-up Masterclass. Pomimo, iż kupiłam go w niedługim czasie po warsztatach, schowany w półce przeleżał i doczekał się nareszcie swojej recenzji. W maju 2019 roku zrobił na mnie duże wrażenie, ale czy tak pozostało.... czytajcie dalej.

Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter mascara


Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter to tusz do rzęs, który w obietnicach producenta powinien dodać naszym rzęsom objętości i podkręcić je. To innowacyjna maskara, która ma zagwarantować spektakularny efekt. Dzięki elastomerowej szczoteczce o wyprofilowanej końcówce otuli rzęsy intensywną czernią, by nadać im jeszcze więcej objętości. Kolor 01 Noir Intense ma pojemność 6,5 ml i kosztuje 155 zł.

Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter


Ma bardzo fajną konsystencję, taką jak w sam raz, ani nie za bardzo wodnistą, ani nie za bardzo kremową. Co jest najfajniejsze nawet po kilku tygodniach od pierwszego użycia nie zmienia się ona w żaden sposób. Jedna aplikacja tuszu nadaje rzęsom delikatny efekt, druga już zdecydowanie bardziej definiuje i podkreśla spojrzenie. Szczoteczka jest również przyjemna w użyciu i fajnie pokrywa rzęsy idealną warstwą czarnego tuszu. Aczkolwiek trochę trudno się nią pracuje na samym czubku w zewnętrznych kącikach oka. W tamtych rejonach posiada ona tak delikatne włoski, że przyznaję z bólem serca dosyć trudno się nimi pracuje, a przy próbie precyzyjnego  uchwycenia rzęs często zdarza mi się pobrudzić powiekę.

Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter szczoteczka brush aplicator


Ogromnym plusem używania tej maskary są:
*efekt makijażu, który utrzymuje się cały dzień,
* tusz nie schodzi pod oczy nawet przy tłustej powiece,
* rzęsy mają kaszmirową miękkość,
* nawet w ciągu dnia można spokojnie ponowić aplikację tuszu i nadal wygląda on świetnie.

Hypnôse Volume-à-porter to połączenie unikatowej formuły, wzbogaconej o lateks i komórki macierzyste róży. Dzięki temu makijaż nie osypuje się i nie kruszy przez wiele godzin. Rzęsy przez cały dzień zachowują swoją naturalną elastyczność. Nie pozostawia grudek, nie kruszy się, ani nie zlepia rzęs. 

Jest to produkt, w składzie którego nie znajdziemy: parabenów, substancji komedogennych, odpowiedni dla skóry wrażliwej, substancji oleistych, silikonów, sulfatów.

Lancôme Hypnôse Volume-à-Porter mascara tusz swatch swatches


Efekt, by mnie zachwycił, gdybym w między czasie nie poznała najlepszego tuszu na świecie Marc Jacobs At Lash'd Mascara, który tak zachwycił mnie pod każdym aspektem makijażu, że każda kolejna maskara, którą używam ma bardzo mocno podniesioną poprzeczkę, której jeszcze żadnej marce nie udało się przeskoczyć. 

Fankom naturalnego efektu na rzęsach ten tusz bardzo polecam, bo nie dosyć, że ładnie  podkreśla rzęsy to jeszcze bezproblemowo się zmywa, bez mazania czy podrażnienia oczu. To naprawdę fajny tusz, ale ja szukam czegoś bardziej wyrazistego.


 Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime

5/29/2021

Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime

O tym, że kocham perfumy już wiecie. Zawsze staram się zwracać uwagę na nowości. Czasami z różnym skutkiem. Jednak Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime ma w sobie coś magicznego, co przyciąga i nie pozwala o tym zapachu zapomnieć.

Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime 2021


Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime to hymn oddany kobiecości.

Nuty głowy: bergamotka i blood orange - odświeżają zmysłowość tej kompozycji.
Nuty serca: Stulistna Róża, Jaśmin Sambac, Ylang-ylang, tuberoza z Grasse - żywiołowa i bardzo cielesna część tej kompozycji, gdzie nuty róży mieszają się z jaśminem przy akompaniamencie świetlistej tuberozy - intrygującym symbolu kobiecości.
Nuty bazy: drzewo sandałowe - kremowa i niesmowicie łagodna nuta drzewna otacza cały bukiet kwiatów intrygującą tajemnicą. 

Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime


J'adore Eau de Parfum Infinissime to całkiem nowy rodzaj doznania. Jest w nim coś co powiedziałabym wręcz, że hipnotyzuje swoją elegancją. Intensywnie zmysłowe, wyraźne białe kwiaty w asyście  mlecznych drzewnych akordów otulają mnie przez cały dzień. Najpierw wyraźne, zaczepne , delikatnie łagodnieją z każdą następną godziną.


„Nowy, niezwykle zaskakujący J'adore Eau de Parfum Infinissime o niepowtarzalnym, zmysłowym uroku pochodzącym z tuberozy z Grasse. Włączając ją do kompozycji J'adore, doprowadziłem do romantycznego spotkania, w którym J'adore "uwodzi" intrygującą tuberozę, obejmuje ją, odkrywa na nowo, daje jej światło. Symbol silnej i pewnej siebie kobiecości." - François Demachy, Kreator Perfum Dior


Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime bottle


Ikoniczny flakon J'adore, który znamy z poprzednich odsłon zapachu również jest utrzymany w  złoto-żółtej kolorystyce. Spowity złotymi nićmi, które luzując się jedna po drugiej ześlizgują się po szkle symbolizując oddech kobiety, która czuje się wolna. A mnie kojarzą się z otulającą zmysłowością tej kompozycji.

Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime new 2021


Bukiet wód perfumowanych infinissime czerpie swoją wyjątkowość z Tuberozy z Grasse, potężnego i legendarnego kwiatu, który zniknął z regionu Grasse w latach pięćdziesiątych XX wieku. Region Grasse na południu Francji jest ściśle związany z historią Dior. Christian Dior osiadł niedaleko Grasse, aby hodować kwiaty dla zapachów Dior. Dzisiaj marka Dior wybrała nieporównywalną atmosferę Grasse i jej unikalnego terenu, aby uprawiać tam swoją różę majową i jaśmin.

Dom Diora wspierał i zachęcał do ponownego wprowadzenia tuberozy, a także wybrał proces ekstrakcji enfleurage. Ta odwieczna metoda nie jest praktykowana nigdzie indziej na świecie, z wyjątkiem Tuberozy w Grasse. Kwiaty rozłożone są na ramkach pokrytych tłuszczem roślinnym, który powoli wchłania ich zapach. Drewniane ramy są obracane co 24 godziny i ponownie przykrywane świeżymi kwiatami, aż do uzyskania cennego absolutu. Ta niezwykle żmudna technika zapewnia bardzo wysoką wydajność i wyjątkową jakość węchową. 

Jako twórca zapachów Dior, François Demachy jest ucieleśnieniem mistrzostwa i kreatywności w opracowywaniu kompozycji marki. W sercu Grasse leży jego pracownia twórcza, w której od teraz powstaje każdy zapach Dior.

Dior J'ADORE Eau de parfum infinissime nowość 2021


Osobiście przyznam, że jestem zauroczona tą kompozycją. Elegancja w stylu marki Dior i kwintesencja kobiecości w jednym. J'adore Infinissime jest ciepły, otulający imega zmysłowy. Niekończąca się eksplozja kwiatów w nowym zapachu J'adore Eau de Parfum Infinissime.

Znamy się od marca, kiedy tylko udało mi się wypatrzyć tę nowość w perfumeriach Sephora. Jest to dla mnie najlepsza premiera od początku tego roku. I tak po cichutku zastanawiam się czy nie zrobić sobie zapasu.