ESTÉE LAUDER Pure Color Love Liquid Lip #LoveLipRemix

3/22/2019

ESTÉE LAUDER Pure Color Love Liquid Lip #LoveLipRemix

Wielbicielka błyszczyków powraca. Tym razem w mojej kosmetyczce zagościła pomadka w płynie Pure Color Love Liquid Lip od Estee Lauder. Jest to świetny produkt, który otula usta płynną miłością.

500 limo lights

Całkiem nowa formuła i płynne wykończenie. Piękny kolor, który ozdabia usta nałożony solo jak i na pomadkę czy konturówkę. Pozostawia usta wyglądające świeżo i zmysłowo. A obłędny zapach wanilii uprzyjemnia aplikację i noszenie błyszczyka w ciągu dnia. Innowacyjna zakrzywiona różdżka/aplikator ułatwia precyzyjne nakładanie kosmetyku nawet przy jednym pociągnięciu.
Jest on tak wyprofilowany, aby idealnie przylegał do krągłości ust i ułatwiał wykonanie makijażu.
W składzie Pure Color Love znajdziemy w składzie super-owocowy koktajl. Olejki z owoców granatu, mango i acai odżywiają skórę warg i sprawiają że usta są miękkie, gładkie i zregenerowane.

swatches

Pure Color Love Liquid Lip jest dostępna w trzech szklistych wykończeniach:
Shine - śmiałe, kremowo-płynne wykończenie z mocnym, lateksowym połyskiem
Sparkle - mocne, metaliczne wykończenie z zawartością migoczących perełek
Matte - aksamitne a zarazem lekkie matowe wykończenie, płynne pigmenty

płynna pomadka estee lauder

Sama pomadka ma długotrwały, wyrazisty kolor. Pomimo, iż kosmetyk posiada płynną formułę, utrzymuje się na ustach całkiem przyzwoicie. Zapewnia średni poziom krycia, a wykończenie które można uzyskać jest albo matowe zamszowe, rozświetlające albo metaliczne. A najfajniejszy jest fakt, że jak chcemy uzyskać nietypowe spersonalizowane odcienie, możemy swobodnie łączyć ze sobą wszystkie odcienie i wykończenia.

kontur ust podkreśliłam jedynie naturalną konturówką

Moje cudeńko posiada wielowymiarowe i kolorowe iskierki. Pięknie wygląda na ustach solo, a nałożony na dowolną konturówkę pozwala mi dowolnie zmieniać makijaż. Otula i pilelęgnuje moje usta i nie poswala im spierzchnąć nawet podczas mroźnego wiatru. Kocham takie odcienie.

ESTÉE LAUDER Pure Color Love Liquid Lip wand aplikator

Cała kolekcja składa się z żywych odcieni, ale fanki subtelnego makijażu znajdą również coś dla siebie. Wyraziste i głębokie kolory, neutralne odcienie, soczyste wykończenia z połyskiem oraz lekkie wykończenia matowe umożliwią tworzenie makijaży na każdą okazję i nastrój. Ultra-wygodne, lekkie konsystencje gładko rozprowadzają się na skórze sprawiając, że usta stają się gładkie i ponętne. Niektóre ocienie są tak wdzięczne, że można poprawić makijaż bez używania lusterka. Pure Color Love Liquid Lip mają pojemność 6 ml i kosztują 90 zł. Mój Limo Lights uwielbiam i pragnę jeszcze kilka odcieni z tej serii.

swatches i wygląd na skórze

#LoveLipRemix
Wszystkie odcienie można ze sobą łączyć. Nawet matowa pomadka zyska wiele uroku jeśli nałożymy na nią takie błyszczące cudeńko, kótre dzisiaj Wam pokazuję. Bardzo lubię produkty do ust marki Estee Lauder i wiem, że niebawem zagoszczą u mnie inne kolory :-)

Znacie pomadki w płynie z serii Pure Color Love marki Estee Lauder?


 Lierac Premium Elixir Sumptuous oil - Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy

3/19/2019

Lierac Premium Elixir Sumptuous oil - Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy

Przez długi okres czasu broniłam się zawzięcie przed olejkami wmawiając sobie, że moja przetłuszczająca się cera ich nie potrzebuje. Ale równocześnie wraz z wiekiem widzę, że moja cera potrzebuje większego i mocniejszego odżywienia więc postanowiłam spróbować.

Lierac Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy

Jako kolejny kosmetyk zaczęłam zimą używać olejku Lierac Premium. Pomalutku, powolutku starałam się wyczuć potrzeby mojej skóry i znaleźć jak najlepszą metodę aplikacji. I przyznaje szczerze używając go kolejny miesiąc, że jestem taka pielęgnacją zachwycona. Ale zaczynając od początku opowiem Wam najpierw o tym olejku.

Lierac Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy 40+

Lierac Premium Elixir Sumptuous oil - eliksir o intensywnym działaniu odmładzającym. Intensywnie nawilża skórę i zapobiega jej przesuszaniu. Pobudza procesy odnowy komórek oraz syntezę kolagenu i elastyny. Skóra jest lepiej odżywiona, bardziej napięta i gładka. Spłyca delikatne zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia.

 Lierac Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy 50+

Składniki aktywne, które znajdziemy w eliksirze to idealna synergia tego co najlepsze w nauce i w naturze:
Olej arganowy - nawilża, odżywia skórę, pobudza procesy syntezy kolagenu i elastyny.
Olej ze słodkich migdałów - nawilża, odżywia, pobudza procesy regeneracyjne skóry, poprawia jej koloryt.
Róża - stymuluje procesy przeciwstarzeniowe, spłyca drobne zmarszczki, likwiduje przebarwienia.
Kompleks stymulujący Sirtuiny6 w celu naprawy komórkowej 3%  Sirtuiny 6 - "białka młodości", odpowiadają za naprawę uszkodzeń komórkowych.
Oleo-ekstakty z czarnych kwiatów 10% (czarna orchidea, czarna róża Baccara, czarny mak)
Kompleks drogocennych olejków 20% (arganowy, sezamowy, ze słodkich migdałów).
   
Lierac Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy skadniki inci

SPOSÓB UŻYCIA
Producent poleca aplikować na oczyszczoną skórę 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Rano - nałożyć kilka kropli bezpośrednio na skórę lub zmieszać z kremem lub podkładem. Wieczorem - rozgrzać eliksir w dłoni i wmasować w skórę twarzy delikatnymi ruchami. Ja aplikuje tylko na noc i to na skore zwilżoną albo wodą termalną albo mgiełką Hydragenist.
Olejkowa konsystencja na początku nie dogadywała sie z moją cerą, ale po dodaniu nawilżenia świetnie sie rozprowadza i wchłania w skóre pozostawiając satynową powłokę.

Lierac Regeneracyjny eliksir przeciwstarzeniowy

Lierac Premium Elixir Sumptuous oil to świetny kosmetyk. Moja cera docenia jego odżywcze własciwości. Jest odżywiona  i wygładzona. Płytkie zmarszczki zostały delikatnie rozprasowane. Przebarwienia niestety nie uległy rozjaśnieniu, ale na ten problem mam jeszcze inny kosmetyk. Generalnie widzę jak z dnia na dzień moja cera zaczyna się coraz lepiej prezentować. Jest tak ładnie odżywiona, że makijaż wygląda bardzo ładnie i wiem, że moja cera jest zabezpieczona przed powstawaniem kolejnych zmarszczek. Olejek nie tłuści, ani nie powoduje zatykania porów, co przy cerach mieszanych i tłustych jest bardzo ważnym czynnikiem. Koloryt skóry jest ujednolicony, a cera wygląda zdrowo. Uwielbiam stosować go na noc i wtedy sprawdza się genialnie w mojej pielęgnacji.


Pielęgnacja marki Lierac bardzo mi odpowiada ponieważ jest to marka dermokosmetyczna wyspecjalizowana w naprawie widocznych objawów starzenia skóry oraz niedoskonałości ciała. Łączy najlepsze składniki aktywne pochodzenia roślinnego  z wysokimi standardami naukowymi, tworząc produkty odzwierciedlające wartości wyznawane przez markę. Są nimi innowacyjność, efektywność, bezpieczeństwo, kobiecość i zrozumienie. Produkty Lierac nieustannie mnie zaskakują. Każdy produkt, który do tej pory miałam przyjemność używać ,oprócz niezwykłej skuteczności, oferował także przyjemność dla zmysłów podczas ich aplikacji.  Lierac Premium Elixir Sumptuous oil ma pojemność 30 ml i kosztuje od około 270 zł -  wzwyż,  w zależności od miejsca, w którym go kupujemy. Ja polecam zaufać markowym aptekom.

Znacie kosmetyki pielęgnacyjne Lierac?

Yonelle Diamond - diamentowy luksus kobiecości

3/17/2019

Yonelle Diamond - diamentowy luksus kobiecości

Jeśli chodzi o markę Yonelle przedstawiałam już na blogu >>> krem Biofusion Regenerating, który zrobił na mnie ogromne wrażenie i jest absolutnie moim hitem pielęgnacyjnym. I tak nawet po cichu myślałam sobie, że nic tego nie pobije. Najnowsza seria Diamond okazała się jednak strzałem w pielęgnacyjną dziesiątkę.


Yonelle Diamond Youth Cream N˚5 - Diamentowy krem młodości na twarz i usta
Diamenty kojarzą nam się z luksusem. Ta seria została stworzona w oparciu o najnowsze technologie. Jedwabisty krem na dzień to koktajl składników o właściwościach ujędrniających skórę twarzy oraz poprawiający kontur ust.
Znajdziemy w nim między innymi znane ze swoich właściwości ujędrniających peptydy takie jak Tripeptyd-38 (Matrixyl) oraz Pentapeptyd-48 zapewniają skórze młody i zdrowy wygląd. Wyjątkowy peptyd Acetyl sh-pentapeptide-35 z nośnikiem diamentowym chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem poprzez zwiększanie poziomu sirtuin (enzymów) w fibroblastach i keratynocytach. Jedwabista formuła kremu to zasługa bogatego w kwasy omega-3 i omega-6 oleju tsubaki, który doskonale wygładza skórę oraz poprawia jej elastyczność. Antyoksydanty zamknięte w nanodyskach witamina C oraz escyna, spowalniają proces starzenia skóry poprzez neutralizowanie wolnych rodników. Te wszystkie rozmyślnie dobrane składniki sprawiają, skóra staje się jędrna i zregenerowana, a zmarszczki z każdym użyciem stają się coraz płytsze.


Krem nadaje się dla wszystkich rodzajów skóry, ale najwięcej benefitów będą miały cery dojrzałe, ze zmarszczkami, utratą jędrności i zmarszczkami wokół ust. Każda kobieta znajdzie coś dla siebie korygowanie niedoskonałości, regenerację czy ujędrnienie.
Krem stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy wykonując przy tym delikatny masaż.
W zestawie z kremem otrzymujemy aplikator, który pomoże nam zachować niezbędną higienę podczas aplikacji kosmetyku.
Składniki aktywne: Peptydy (Tripeptyd-38 (Matrixyl), Pentapeptyd-48, Acetyl sh-pentapeptide-35), escyna i witamina C zamknięte w Nanodyskach, witamina E, spilantol, olej tsubaki, złoto.
SKŁAD INCI:


Yonelle Diamond Eye Cream Mask - Diamentowy krem i maska pod oczy i na usta
Od kremu pod oczy wymagam aby odżywiał moją skórę, chromił przed powstawaniem zmarszczek, nawilżał i miał konsystencję idealną. Mam tu na myśli coś pomiędzy bogatą kremowość, któa pozostawia film ochronny na skórze, no i przede wszystkim lubi się z korektorami.
Yonelle Diamond Eye Cream Mask spełnia moje wszystkie oczekiwania. Nadaje się idealnie do pielęgnacji zarówno na noc jak i pod makijaż na dzień. Taki krem wielofunkcyjny.
Seria  Diamond - to ekskluzywny krem odmładzający wygląd skóry z subtelnie rozświetlającym złotem i diamentem. Do stosowania na dzień i na noc wokół oczu oraz na usta i ich okolice. W trakcie aplikowania przekształca się w skoncentrowane serum, zapewniające przedłużone działanie kremu. Można go również nakładać grubszą warstwą jako intensywną maskę przeciwzmarszczkową na noc.

od lewej krem do twarzy i krem pod oczy i na usta

Składniki aktywne
:  Peptydy (Tripeptyd-38 (Matrixyl), Pentapeptyd-48, Acetyl sh-pentapeptide-35), escyna, resweratol i witamina C zamknięte w Nanodyskach, spilantol, złoto- ujędrniają skórę oraz relaksują mięśnie mimiczne, dzięki czemu zmarszczki staja się mniej widoczne, a skóra jest zagęszczona i wypełniona. Potężna dawka antyoksydantów działa skutecznie w celu zmniejszenia „worków” i cieni pod oczami, nadając spojrzeniu młodszy, wypoczęty wygląd.
Dzięki specjalnemu aplikatorowi z główką do masażu (który wygląda dosłownie jak małe berło) można wykonać prosty efektywny  mini zabieg w domu.


W serii Diamond zastosowano zaawansowany system nośników, składający sie z nanodysków, które transortują substancje aktywne w głąb skóry oraz cząsteczek diamentu, aktywnie wtłaczających w skóre substancję chroniącą kolagen. Działanie odmładzające zapewniaja 4 peptydy oraz 4 silne antyoksydanty.
Ten krem będzie odpowiedni dla kobiet 40+, które pragną zregenerować swoją skórę oraz 50+ które chcą poprawić ujędrnienie.
Skład INCI:

Oba kremy posiadają niesamowitą aksamitną konsystencję, która gładko sunie po skórze i wchłania się do satynowego efektu. Przepiękny delikatnie kwiatowy zapach towarzyszy nam przez kilka chwil podczas aplikacji, następnie szybciutko odchodzi w zapomnienie, aby nie męczyć w ciągu dnia.
Złoto i diamenty gwarantują subtelne rozświetlenie. A zapomniałam dodać, że zarówno krem na dzień jak i ten pod oczy stanowią doskonałą bazę pod podkład i korektor.

od lewej aplikator do kremu na dzień i do kremu pod oczy

Kosmetyki zaczęłam używać na początku lutego. Później powaliło mnie choróbsko, ale po około dwóch tygodniach stosowania serii Diamond zwróciłam uwagę jak ładnie wygląda moja cera.
Efekty, które zauważyłam podczas używania kosmetyków to zdecydowana poprawa kolorytu cery. Następnie wygładzenie drobnych zmarszczek i delikatny efekt wypełnienia ust. Moja skóra pod oczami uwielbia ten krem zarówno na noc jak i na dzień. Nie mogę się tego duetu nachwalić. Marka Yonelle zaskoczyła mnie kolejny raz, a kosmetyki dostają moje najwyższe noty.


Na koniec muszę również pochwalić biżuteryjne opakowania, które wyglądają niesamowicie i niewątpliwie stanowią ozdobę łazienki. Chociaż trudno zrobić im zdjęcia.
Diamentowy Krem Młodości No5 na twarz i usta ma pojemność 50 ml/359 zł.
Diamentowy Krem i Maska pod oczy i na usta ma pojemność 30 ml/299 zł.
Te dwa kosmetyki mogę polecić ze spokojnym sumieniem.

Ekskluzywna pielęgnacja, która zatrzyma młody wygląd skóry!

Dzień Kobiet, Ministerstwo Dobrego Mydła i targi Beauty Forum edycja wiosna 2019

3/15/2019

Dzień Kobiet, Ministerstwo Dobrego Mydła i targi Beauty Forum edycja wiosna 2019

Raz na jakiś czas trafi mi się intensywne kilka dni. W tym roku świętowałam Dzień Kobiet na tak zwanym wyjeździe. Ale zaczynając od początku. Jak wiecie miałam okazję uczestniczyć w edycji wiosennej targów Beauty Forum.
Aby odpowiednio logistycznie przygotować się do takiej imprezy udało mi się dzień wcześniej dojechać do Warszawy. Na zaproszenie pewnej kochanej kobiety :-)

I co zrobią dwie kobiety, które się nudzą zaczęłyśmy łazić po okolicznych sklepach i ku naszej ogromnej radości spotkałyśmy dziewczyny z Ministerstwa Dobrego Mydła, które w Galerii Renova prowadziły warsztaty dla klientek. A warsztaty były bardzo ciekawe bo polegały na własnoręcznym robieniu naturalnego peelingu do ciała z przygotowanych półproduktów pod czujnym okiem trenerek.
Dowiedziałam się między innymi jak mieszać poszczególne fazy ze sobą i jak dobierać ilości składników, aby gotowy kosmetyk miał idealną formę, konsystencję i walory użytkowe.
Przy okazji rozmawiałyśmy sobie o pielęgnacji i składnikach kosmetyków. Śmiechom nie było końca! Nasze autorskie peelingi przełożyłyśmy do szklanych słoików i opisałyśmy - zarówno skład jak i datę wyprodukowania. Jako naturalny kosmetyk, bez konserwantów taki peeling ma około 2 tygodnie przydatności do użycia.

przepraszam za jakość, ale fotki zostały zrobione telefonem w słabym oświetleniu

W tak fajnych warsztatach dawno nie miałam okazji uczestniczyć. A dziewczynom z Ministerstwa dziękuję za zaproszenie i fantastyczną zabawę! Ten Dzień Kobiet zapamiętam sobie na długo. Został on podsumowany truskawkową Kadarką i hummusem z Biedronki. Oba produkty polecam, bo były bardzo pyszne!


Na następny dzień czekała mnie kolejna rozrywka w postaci targów Beauty Forum. Ponieważ w tym roku odbywały się one w nowej lokalizacji, szybciutko dostałyśmy się na miejsce.
Z zewnątrz obiekt nie robił wrażenia, ale we wewnątrz ogrom stoisk i zwiedzających robił olbrzymie wrażenie. Ja jak zwykle byłam przygotowana do zwiedzania. Z wydrukowaną mapką i zaznaczonymi na niej stoiskami interesujących mnie marek śmiało przemierzałam alejki.
Niestety tłumy były tak olbrzymie, że do niektórych stoisk (Glamshop) nawet nie udało się dojść. Natomiast niektóre miały tak piękną ekspozycję (Klapp i The Secret Soap Store), że aż zachęcały do robienia fotek.


W tym roku zdecydowanie wygrała marka Indygo, która miała tak ogromne stoisko, że stworzyła małe miasto w mieście. Tego się nawet nie da opisać.
Bardzo się cieszę, że udało mi się zakupić prawie wszystkie kosmetyki, które miałam w planach. Pokażę Wam w kolejnym poście moje zdobycze.

źródło

Ogólnie targi oceniam bardzo pozytywnie, ale i tak radzę się do nich przygotować.
Ja muszę specjalnie dojechać do Warszawy, więc jestem ograniczona i czasem i możliwościami. Zawsze na stronie targów można ściągnąć sobie listę wystawców i na wspomnianej wyżej mapce zaznaczyć miejsca, do których chcemy się udać. To niesamowicie ułatwia życie i poruszanie się na targach. Jednym słowem byłam, widziałam, zakupiłam i mam nadzieję, że uda mi się uczestniczyć w kolejnej edycji.
A zapomniałam dodać, że taka impreza to świetna okazja żeby spotkać inne blogerki lub osoby które się zna z ekranu komputera. Spotkałam kilka znajomych dziewczyn, poznałam nowe osoby i generalnie Beauty Forum zaliczam na ogromny plus. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny :-)

To był piękny weekend!