7/20/2015

GlamBRUSH T5 – pogromca każdego różu

Dawno nie pisałam nic odnośnie akcesoriów do makijażu. Dzisiaj chciałam pokazać Wam kolejny pędzel, który jest wart większej uwagi.


OPIS PRODUCENTA:
Pędzel T5 jest kolejnym w kolekcji pędzlem typu skunks/duo fiber.
 
Jego włosie to połączenie niefarbowanego naturalnego włosia kozy oraz włosia syntetycznego. Charakterystyczny spłaszczony kształt pozwala na szybką aplikację nawet najbardziej napigmentowanych produktów w pudrze oraz w kremie.
Budowa włosia pędzla umożliwia nałożenie lekkiej chmurki produktu - nie trzeba się więc obawiać, że przesadzi się z aplikacją różu czy innego produktu.
Wymiary:
  • długość całego pędzla: ok. 19,5cm
  • długość włosia: ok. 4cm
  • szerokość włosia: ok. 2,5cm x 3cm
Pędzel idealny do nakładania różu w kamieniu i kremie, pudru, korektora, podkładu oraz rozświetlacza. (źródło http://glam-shop.pl/)

Jeśli chodzi o moje wrażenia, to przyznam szczerze, że na początku nie byłam zadowolona z zakupu tego pędzla, ale jak dałam mu drugą szansę moje uczucia odwróciły się o 180 stopni.
Jest to jeden z fajniejszych pomocników przy wykonywaniu makijażu, z jakim miałam przyjemność pracować. Dzięki niemu polubiłam róże na policzkach, bo mogę je w łatwy sposób zaaplikować bez obaw, że zrobię sobie nieestetyczną plamę i to w dodatku w niewłaściwym miejscu.


Włosie syntetyczne nabiera pigment w idealnej ilości, a włosie naturalne, które znajduje się dookoła w jeszcze bardziej idealny sposób rozciera dany produkt.


Pędzel uwielbiam również stosować do brązera. Przy czym efekt można spokojnie stopniować od chmurki produktu dającej lekką, muśniętą słońcem opaleniznę, po cerę, która była na wakacjach w tropikach.
T5 świetnie sprawdza się do konturowania twarzy niezależnie czy umiemy już to robić czy dopiero się uczymy. Zostawia na twarzy woal konturu.
Jedynie nie udało mi się poprawnie aplikować podkładu, bo nie potrafił w równy sposób rozprowadzić produktu na twarzy. Ale po pierwsze do tego mam jego brata T2, a po drugie i tak wiele potrafi zrobić więc mu to wybaczam.
Elegancka stylistyka, biała, perłowa, drewniana rączka sprawia, że pędzel nie tylko ładnie wygląda na toaletce, ale jego używanie daje nam powiew luksusu.
Zapomniałabym jeszcze dodać, że nie ma żadnych problemów z domyciem T5-ki. Nawet bardzo napigmentowane róże nie są w stanie zabarwić włosia na stałe.

Pędzel można zakupić na stronie http://glam-shop.pl/ w cenie 28 zł.

Znacie pędzle GlamBrush? 
Macie jakichś swoich ulubieńców?