9/22/2016

Jakie korzyści przynosi używanie pasty do zębów bez zawartości fluoru? Neobio i Dabur ALOE

Kilka razy  pisałam Wam o tym, że używam pasty do zębów bez fluoru.  Próbuję, testuję i opisuję Wam produkty, które wzbudzają mój, no może nie zachwyt ale pełne zadowolenie w tym temacie.
Past bez zawartości fluoru używam dokładnie ponad rok czasu. Na tę zmianę zdecydowałam się w sierpniu zeszłego roku.


Dlaczego zrezygnowałam z fluoru?
Bo jest szkodliwy dla naszego organizmu i to bardzo. Nie będę Was na siłę przekonywać
i szerzyć niepokoju , ale polecam zainteresować się bardziej tym  tematem i poszukać informacji w sieci. Zdrowie mamy jedno i warto je pielęgnować w każdy możliwy sposób. 

Co mi dało używanie pasty bez fluoru?
Na pewno nie powypadały mi zęby :-) Ani nie spróchniały.
Bardzo pozytywną korzyścią jest fakt, że skończyła się uciążliwa nadwrażliwość. Jeśli nie stosuję produktów z sodą, nie mam najmniejszych problemów z ciepłymi czy zimnymi napojami/potrawami. Nawet  odsłonięte szyjki przyzębowe przestały dokuczać.
Plotka głosi, że pasty bez fluoru pomagają rozjaśnić szkliwo. Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale ja zauważyłam korzystny wpływ na wygląd zębów. Pomimo picia kawy szkliwo nie jest aż tak zażółcone i odzyskało ładny, jaśniejszy odcień. Nie jest to biel rodem z Hollywood, ale ujdzie w tłoku i nie razi niczyich doznań wzrokowo-estetycznych.
Także namawiam Was gorąco do wypróbowania tego typu produktów, a dzisiaj chciałam Wam przedstawić dwie kolejne pasty, które mnie ostatnio zachwyciły swoim działaniem.
O poprzednich pastach, które opisywałam można poczytać tutaj: HerbaCura i  Ziaja.

Po lewej Neobio, po prawej Dabur

Dabur pasta do zębów z aloesem bez fluoru
To moje najlepsze odkrycie od czasów HerbaCura. Pasta ta zawiera wyciąg z aloesu, który zapewnia kompleksową pielęgnację jamy ustnej. Aloes znany jest jako środek łagodzący i wspomagający gojenie się stanów zapalnych. Ponad to pasta zawiera w składzie wyciąg z gałązek drzewa arakowego (miswak – którym po dziś dzień można również czyścić zęby), który zapobiega powstawaniu próchnicy i pozwala delikatnie wybielić zęby.
Tuba ma pojemność 100 ml i kosztuje około 15 zł.

Neobio Pasta Do Zębów Bez Fluoru Z Ksylitolem
Pasta zawiera w składzie ksylitol, który jest znanym środkiem antybakteryjnym i przeciwpróchniczym.
Ekstrakty roślinne bio-oczar wirgilijski i bio-rozmaryn myją, doczyszczają i utrzymują zdrowe zęby i dziąsła.  Pasta zapobiega powstawaniu kamienia nazębnego. A olejek miętowy gwarantuje odświeżenie oddechu.
Tuba 75 ml kosztuje około 6 zł.

Skład INCI - u góry Neobio, na dole Dabur

Która z past jest lepsza?
To zależy kto i czego oczekuje. Neobio jest delikatna do codziennego stosowania, natomiast Dabur fantastycznie sprawdza się przy bardzo dokładnym doczyszczeniu zębów. Efekt powiedziałabym, że jest nawet lepszy niż daje Elmex Intensywne Oczyszczanie.
Obie pasty są produktami naturalnymi nie zawierają fluoru, parabenów, syntetycznych środków barwiących czy zapachowych. Nie były testowane na zwierzętach. Nadają się również dla wegan.

Polecam Wam taki eksperyment, bo można się bardzo zdziwić jak fajne potrafią być produkty bardziej naturalne, które możemy znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością.