4/05/2019

Moja waniliowa przygoda z Un Bois Vanille Serge Lutens

Parafrazując Freuda "to nie Zły jest pełen wyrzutów, lecz Dobry".
Diabeł, podobnie jak wanilia lubi czerń.
Zapomnijcie o pretensjonalności.
W każdym z nas, ta aksamitność nasila się i subtelnieje ...

źródło: Pinterest
 Od zawsze kocham wanilię pod każdą postacią. Ale jeśli chodzi o perfumy muszą one jeszcze posiadać odpowiednią dawkę słodyczy. Nie za dużą, żeby nie męczyła ani mnie ani otoczenia i nie za małą, żeby zbyt szybko się nie ulotniła.
Jak już wiecie po recenzjach na blogu bardzo zainteresowały mnie zapachy niszowe i tak w moje ręce trafiła odlewka Un Bois Vanille, więc teraz opowiem Wam o moich wrażeniach na temat tej kompozycji.
Na początek pytanie. Kto miał do czynienia ze strączkami wanilii? Ten bardziej będzie zorientowany na odbiór tego zapachu.

Serge Lutens Un Bois Vanille - to jedna z najbardziej ekskluzywnych i fascynujących interpretacji wanilii, którą do tej pory miałam okazję poznać.
Czarna wanilia meksykańska zespolona z drzewem sandałowym, czarną lukrecją i mlekiem kokosowym tworzy istną symfonię zmysłów oraz perfekcyjnie oddaje idylliczne marzenia snujące się wokół niebiańsko ukrytej wyspy. Finezyjny, upojny aromat wanilii to prawdziwy afrodyzjak.


Nuty zapachowe:

nuta głowy: absolut czarnej wanilii, lukrecja, drzewo sandałowe
nuta serca: mleczko kokosowe, wosk pszczeli, skarmelizowany benzoes
nuta bazy: gorzkie migdały, gwajak, bób tonka

Wanilia w tym wydaniu jest po prostu rewelacyjnym doznaniem zmysłowym. W pierwszej chwili dominują na skórze drzewno - waniliowe akordy. Ale nie jest to wanilia, którą znamy z kuchni. To czysta esencja aromatu pochodzącego właśnie z laski wanilii. Jest słodziutko, ale tak tylko w ramach podkreślenia samej nazwy. Drewa stanowią istotny element tek kompozycji ponieważ nadają jej tej niesamowitej elegancji. Drzezwo sandałowe nieco łagodzi i ociepla słodycz. Ciekawym składnikiem jest również drzewo gwajakowe, które poznałam już w kilku innych zapachach. Gwajakowiec to niezwykłe drzewo, którego nuta ma charakter drewniany, delikatnie balsamiczny i pozostawia wrażenie dymności. Idealnie komponuje się w tym zestawieniu. Gdzieś tam w tle gra mleczko kokosowe, a gorzkie migdały nadają odrobinę pudrowego akcentu.

źródło: sergelutens.com

Serge Lutens – francuski kreator oryginalnych zapachów oraz kosmetyków. Lutens jest samoukiem, a perfumy zaczął tworzyć z czystej przekory ponieważ że nie mógł znieść tych, które stworzone zostały do tej pory. Serge Lutens w procesie tworzenia nut zapachowych kieruje się jedną naczelną zasadą – zapach nie dzieli się na męski lub damski, gdyż jest taki, jak osoba. Angażuje się w tworzenie nie tylko zapachu, ale i flakoników na perfumy, nazw, a nawet sesji zdjęciowych swoich perfum. Jego talent perfumeryjny dostrzeżony został w 1981 roku. Osobiście miałam już przyjemność zapoznać się z innym dosyć popularnym zapachem marki, którego recenzję znajdziecie w poście o  >>> Ambre Sultan – unikalną ambrową kompozycję, która uznanie zdobyła na całym świecie.
Perfumy Serge’a Lutensa nie mogą być pomylone z żadnymi innymi. Mają swój rozpoznawalny styl i niesamowitą prostotę zaczynając już od klasycznego flakonu. Falkony tej marki wszystkie są takie same, różnią się jedynie kolorem no i nazwą. Estetyka na najwyższym poziomie.
Serge Lutens znany jest z tego, że uwielbia zaskakiwać swoich klientów. Uwielbia prezentować zapachy spektakularne, nowatorskie i niebanalne. Niektórzy określają je jako perfumeryjne dzieła sztuki, które warte są każdych pieniędzy. W jego ofercie znajdziemy zarówno perfumy lekkie i przyjemne, jak i te cięższej natury. Z tego względu można rzecz, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Un Bois Vanille to kompozycja z rodziny orientalno-waniliowej. Określana jako unisex, chociaż osobiście uważam, że chyba większa cześć użytkowniczek to chyba kobiety ze względu na intymną słodycz tego zapachu. W ciągu dnia Un bois Vanille ładnie siedzi na skórze przypominając delikatnie o swojej obecności przy każdym obróceniu głowy. Mój tip - to spryskanie włosów. Niesamowite waniliowe doznania są dostępne nawet następnego dnia.
Mnie urzekła to brązowa, lepka laska wanilii, podbita nutami drzewnymi i kadzidlanymi, chociaż ku mojemu zdziwieniu czasami wyczuwam delikatny aromat cytrusowy i zupełnie nie wiem skąd on się tam wziął. Mamy kremowość, ciepło i elegancką słodycz. Nie jest to zapach dla młodych kobiet, ale dla dojrzałych i tych , które dobrze wiedzą czego chcą. A ja oficjalnie wpisuję na moją listę zakupową Un Bois Vanille. Kocham, chcę i muszę ją mieć. Jej cena w perfumerii Douglas to 529 zł za 50 ml.