Zakupy kontra zużycia - podsumowanie pierwszego kwartału

3/30/2015

Zakupy kontra zużycia - podsumowanie pierwszego kwartału

Na dzisiaj zaplanowałam spowiedź :-)
W wielu rozmowach między innymi w komentarzach na blogach deklarowałam, że w tym roku stawiam na zużycia kosmetyków i oraz unicestwienie jak największej ilości próbek :-P Zakupy starałam się ograniczyć do minimum bądź niesamowitych okazji obok, których nie wypada przecież przejść obojętnie.
Żeby mi nikt nie zarzucił, że tylko gadam, a do rzeczy nie przystępuję postanowiłam na koniec każdego kwartału w tym roku robić takie sobie małe podsumowanie.

Zakupy pierwszego kwartału:

  • Eisenberg peeling z linii wybielającej przebarwienia – przeceniony na 74 zł,
  • Sensai – puder transparentny – nie dosyć, że był w promocji to jeszcze wykorzystałam Douglasowy bon na 40 zł i produkt ten kosztował mnie 109 zł,
  • płatki pod oczy Wrinkle Reducer – oj z tego to będzie miłość, przecenione z około 25 zł na 13,

  • lakier Alessandro Rich&Royal – zawrotna cena na Beauty Forum 19 zł,
  • Alessandro No Lite Gel – top coat – kupiony również na BF za 29 zł,
  • Essie Island Hopping i Demure Vixen – Hebe 2 w cenie 1,
  • China Glaze Choo Choo Choose You – 16 zł,
  • zmywacz do paznokci Essence – 4,49 zł.
  • Bielenda Krem z kwasami – cena na BF 28 zł,
  • Bielenda maski Hyaluronic i Gold Firming -cena na BF po 39 zł sztuka,
  • szampon Aussie do włosów farbowanych – nowa miłość – przecena w Rossmannie z 25 zł na 16,
  • Bielenda tonik z kwasem migdałowym – cena na BF około 30 zł (wybaczcie ale zgubiłam paragon)
  • Redermic C – krem marki La Roche Posay – do zakupu w promocji Superpharm -50% dostałam miniatury płynu micelarnego, wody termalnej i filtra do twarzy.


Zużycia pierwszego kwartału:


  • mydło w płynie Isana z kolekcji limitowanej – wolę jednak inne marki,
  • szampon Ziaja do włosów farbowanych – niestety ale jestem na nie!
  • Wella pianka i lakier do włosów – ulubieńcy KWC
  • tusz do rzęs Mac Opulash - recenzja,
  • kremy Avon i Dr Eris – fajne produkty, jeszcze kiedyś się spotkamy,
  • żel pod prysznic Lola Marc Jacobs – uwielbiam ten zapach,
  • miniatura tuszu do rzęs Collistar Shock – uwaga, bardzo dobry produkt,
  • Hyaluronic Repair – żelowe płatki pod oczy – mój dotychczasowy ulubieniec.



Jest tego tak dużo, że aż szkoda opisywać wszystko. Pokaże tylko, które produkty zrobiły na mnie ogromne wrażenie i w związku z tym wylądowały na liście marzeń:

  • krem/balsam pod oczy z Algenist – mój zdecydowany faworyt,
  • Fatigue Fight Eye Cream marki Freeze 24-7 – niestety nie do zdobycia, ale jakby co to jest drugi w kolejności,
  • Eisenberg Elixir de Lumiere – żelowa formuła, która jest bardzo bogata, świetnie sprawdza się w dziennej pielęgnacji skóry pod oczami ,
  • Lierac Mesolift – multiwitaminowy krem rozświetlający,
  • Lierac Mesolift Serum – serum, również rozświetlające – oba kosmetyki dawały efekt zdrowej cery emanującej zdrowym blaskiem,
  • masło do ciała AA Nature Spa Mango – hmmmm ten zapach,
  • masło do ciała Korres Guava – i znowu wielki hit, nie dosyć, że skóra jest po nim jedwabiście gładka to zapach utrzymywał się jeszcze cały następny dzień <3
I to tyle jeśli chodzi o moje podsumowanie. Uważam, że byłam bardzo grzeczna i wykazałam się dużym rozsądkiem.
Nadal trzymam się swojego postanowienia, żeby zużywać jak najwięcej, a kupować jak najmniej.
Zobaczymy na jak długo starczy mi zapału.

Mam nadzieję, że jesteście ze mnie dumne?
    Mizon Hyaluronic Ultra Suboon Cream

    3/27/2015

    Mizon Hyaluronic Ultra Suboon Cream

    Kolejny ulubieniec z azjatyckich kosmetyków, które miałam okazję używać zaskoczył mnie niesamowicie. Jest to Hyaluronic Ultra Suboon Cream marki Mizon. A po naszemu jest to nawilżający krem przeciwzmarszczkowy zawierający 30% kwasu hialuronowego, który jest na drugim miejscu w składzie. Sam kwas natomiast niczym magnes, wiąże wodę w skórze właściwej, gwarantując jej sprężystość, nawilżenie i brak zmarszczek. Wraz z wiekiem ilość kwasu hialuronowego w naszej skórze maleje i traci ona zdolność wiązania wody, dlatego też pojawiają się zmarszczki. Jedna cząsteczka kwasu jest w stanie związać około 250 cząsteczek wody.

    Według najnowszych badań okazuje się, że jest on równie ważny co kolagen w pielęgnacji przeciwstarzeniowej.

    Hialuronowe nawilżenie dla dojrzałej cery


    Według producenta:
    ·         zapewnia dogłębne i długotrwałe nawilżenie,
    ·         czyni skórę gładką, miękką i elastyczną,
    ·         krem ma działanie przeciwzmarszczkowe, co jest potwierdzone certyfikatem KFDA
    ·         nie zawiera parabenów, zapachu ani środków koloryzujących,
    ·         formuła krem jest odpowiednia dla wszystkich rodzajów cery.

    Opakowanie:
    Krem zamknięty jest w zwykłej, granatowej tubie z nakrętką. Oryginalny produkt posiada naklejkę z hologramem na opakowaniu kartonowym oraz foliową plombę, którą zabezpieczona jest szyjka tuby.





    Krem ma formę bardzo lekkiego lotionu. Nie posiada koloru, ani zapachu. Wsmarowany w skórę, w pierwszej chwili pozostawia delikatny film, który po chwili wchłania się całkowicie w skórę.
     


    Składniki aktywne:
    ·        zawartość 30% kwasu hialuronowego, który powoduje długotrwałe nawilżenie,
    ·       naturalny kompleks wygładzający skórę, nawet wrażliwą i podrażnioną czynnikami zewnętrznymi ( artemisia absinthium, achillea millefolium, gentiana lutea root, iris florentina root extract),
    ·      oleje roślinne, biosaccharidegum-1, ceramidy – utrzymują długotrwały poziom nawilżenia skóry oraz wzmacniają i pobudzają komórki do regeneracji dając w efekcie końcowym wygładzoną i ujędrnioną skórę,
    ·       adenozyna – wygładza zmarszczki,
    ·      wyciąg z brzozy, wyciąg z bambusa, arnika, olej słonecznikowy i ceramidy – relaksują skórę i również bardzo długo utrzymują poziom głębokiego nawilżenia.

    Skład:

    W ramach podsumowania, mogę śmiało stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych kremów głęboko nawilżający skórę, jakich miałam ostatnio okazję używać.
    Oprócz nawilżenia daje piękny efekt wygładzonej cery. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że i makijaż wygląda wtedy o wiele ładniej. Co do zmarszczek to dramatycznego ich naprawienia nie odnotowałam, ale skóra jest na tyle dobrze nawilżona, że są one jakby rozmyte i nie są bardzo widoczne.

    Zalecany sposób aplikacji to delikatne wklepanie produktu w oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Ja jednak miałam problem z odpowiednią ilością produktu dla mojej mieszanej cery. Sposób, który u mnie sprawdził się - to wklepanie dwóch cieniutkich warstw, gdyż jedna grubsza nie wchłaniał się dobrze w moją skórę. Pierwszy raz miałam do czynienia z takim problemem jeśli chodzi i aplikację.
    Nawilżenie utrzymuję się w ciągu dnia przez bardzo długi czas , pomimo używania podkładów o przedłużonej trwałości. 

    Krem jest świetny zarówno na dzień jak i na noc. Tak długo, jak moja cera będzie go tolerować, Mizon Hyaluronic Ultra Suboon Cream będzie miał jedno z honorowych miejsc w mojej pielęgnacji.
    Zapomniałam dodać, że jego konsystencja sprawia, że jest bardzo wydajny (około 3 miesiące).
    Tubka o pojemności 45 ml kosztuje w granicach 25 zł. Można go kupić na Ebay lub Gmarket.

    Wykorzystane źródło: eng.mizon.co.kr