12/06/2015

Dr. Irena Eris - WIŚNIA BARBADOS Ujędrniający olejek w kremie do ciała


Ujędrniający olejek w kremie Wiśnia Barabdos wchodzi skład programu Prosystem Home Care - zmysłowej pielęgnacji ciała 
Seria Wiśnia Barbados obejmuje:
  • aromatyczny olejek relaksujący,
  • wygładzający krem rozjaśniający do rąk,
  • odżywczy peeling wygładzający do ciała,
  • aromatyczny balsam odżywczy do ciała,
  • ujędrniający olejek w kremie,
  • regenerujący peeling żelowy do dłoni i stóp,
  • perfumowaną mgiełkę do ciała.
Kosmetykiem, który wzbudził mój ogromny zachwyt jest ujędrniający olejek w kremie, który jest esencją naturalnej energii. Aksamitna, kremowa konsystencja sprawia, że delikatnie pieści on ciało, perfumując je jednocześnie soczystym i wykwintnym zapachem.


Wyciąg z Aceroli - wiśni z Barbados, owocu najbogatszego w witaminę C dostarczając optymalną dawkę energii, rewitalizuje skórę. Innowacyjne połączenie składników aktywnych stymulujących tkankowe procesy naprawcze, uruchamia syntezę kolagenu, przez co aktywnie wygładza skórę oraz przywraca jej elastyczność. Dodatkowo olej żurawinowy nawilża skórę oraz chroni ją przed stresem oksydacyjnym – stanem zakłóconej równowagi w organizmie pomiędzy wolnymi rodnikami, a antyoksydantami. Seed oil (olej słonecznikowy) dostarcza naszemu ciału fosfolipidów, karoten i witaminę E. Wzmacnia, zmiękcza i wygładza skórę.

OPAKOWANIE:

Plastikowy słój o pojemności 200 ml. Na wierzchu znajduje się srebrna plomba/folię - sreberko zabezpieczające produkt. 
Cena opakowania 119 zł.

KONSYSTENCJA:

Żelowa, zwarta o pięknej różanej barwie i eleganckim, wykwintnym zapachu orientalnej wiśni. 
Pod wpływem ciepła rozprowadza się oleistą warstwą. Niewielka ilość starczy do posmarowania dużych obszarów ciała.

SKŁAD:

SPOSÓB UŻYCIA:
Nakładać krem/olejek na umytą, suchą skórę delikatnie wmasowując produkt, aż do całkowitego wchłonięcia. Stosować po każdej kąpieli.

Zarówno olejek, jak i całą serię kosmetyków można kupić w sklepie internetowym sklep.drirenaeris.com/pl/ (tutaj)

Od pierwszego momentu, kiedy otworzyłam słoik, zostałam oczarowana i zahipnotyzowana ekskluzywnym zapachem olejku. Po raz pierwszy spotkałam się z taką konsystencją produktu. 

 
W pierwszej chwili wydaje się być tłusty, natomiast później wmasowany w skórę pozostawia tylko na niej jedynie jedwabisty woal. Kilka minut  po aplikacji można spokojnie nałożyć na ciało ubranie. 


Zapach, który nas otacza jest tak delikatny i ciekawy, że czasami  zdarza mi się odruchowo jeszcze kilka razy wąchać przedramię. Bardzo Wam ten produkt polecam, zarówno jako ukojenie w długie jesienne wieczory oraz jako alternatywę na ciekawy prezent czy też oryginalny podarek pod choinkę. Przyznam szczerze, że sama byłabym zachwycona gdybym otrzymała w prezencie jeszcze jeden słój tego balsamu dla ciała i dla duszy. 

A Wy jak się rozpieszczacie?
 P.S. A ja chciałabym bardzo serdecznie podziękować Agacie z bloga BeautyIcon, bo to właśnie ona wzbudziła moją miłość do tego produktu.