7/15/2015

John Frieda Colour Protecting Moisturising Shampoo

Szampon „dla brunetek” marki John Frieda poznałam kilka lat temu i od tamtego czasu jest moim ogromnym ulubieńcem, do którego zawsze powracam.


Szampon wchodzi w skład serii Brilliant Brunette przeznaczonej do pielęgnacji wszystkich odcieni włosów ciemnych lub farbowanych na ciemny kolor.
Nawilżająca formuła szamponu z drobinkami pereł i olejkiem ze słodkich migdałów zmiękcza włosy wydobywając głębokie wielowymiarowe odcienie ciemnych włosów przywracając im blask. 
Składniki rewitalizujące pomagają odżywić przesuszone, pozbawione ładnego wyglądu włosy. Regularne stosowanie sprawia, że nasza fryzura nabiera niesamowitego połysku i jedwabistej miękkości, zyskuje podkreśloną barwę i świetliste refleksy.

SPOSÓB UŻYCIA:
Nanieść na mokre włosy, delikatnie wmasować do wytworzenia się piany i dobrze spłukać. Dla uzyskania maksymalnych efektów należy użyć odżywki Brilliant Brunette.

OPAKOWANIE:
Plastikowa, miękka tuba o pojemności 250 ml. Zapięcie solidne typu zatrzask. Trzeba użyć odrobinę siły aby ją otworzyć.  Obecna cena szamponu to 37,90 zł w Perfumerii Douglas.

 
KONSYSTENCJA:
Dosyć gęsty żel w kolorze perłowego brązu. Niewielka ilość wystarczy do wytworzenia obfitej piany. Zapach miły, kwiatowy, średnio intensywny. Szampon nie barwi włosów.


Skład:

Jak już wspomniałam jest to mój wieloletni ulubieniec. Jedyne co mnie boli to jego cena, która z roku na rok rośnie w niekorzystnym tempie, ale z drugiej strony mamy obecnie coraz więcej promocji w sklepach także warto z nich korzystać.
Szampon spełnia wszystkie obietnice producenta. Nawet niedawno podczas suszenia włosów zwróciłam uwagę na piękne refleksy na włosach, sprawiające wrażenie delikatnych pasemek. Włosy są nawilżone i jedwabiście miękkie. Ładnie się układają i jeszcze piękniej błyszczą, zwłaszcza w słońcu. Jestem absolutnie na tak. Jedyny szampon, który dorównał temu ulubieńcowi to Aussie Colour Mate, ale nie podkreślał tak pięknie koloru brązowych włosów.
Używałam również odżywki tej samej serii. No bo jak już próbować - to cały komplet. Niestety nie był to produkt, który wywarł na mnie jakiś ogromne wrażenie, dlatego też do niej nie powrócę. Cały czas poszukuję fajnej odżywki dla ciemnych, farbowanych włosów, która nie będzie  obciążać, a poprawi znacznie ich nawilżenie.

Może mi coś polecicie?