2/27/2015

MAC Opulash Mascara



Lubię jak moje rzęsy są ładnie podkreślone, podkręcone i mają dodaną objętość. W związku z poszukiwaniem tuszu, dla mnie idealnego, postanowiłam sobie potestować maskary marki Mac. Kolejny wybór padł na Opulash w kolorze intensywnej czerni - Bad, Bad, Black.

tusz do rzęs pogrubiający



Na spodzie opakowania tuszu znajdziemy informacje dotyczące produktu: jego nazwy, producenta, pojemności oraz datę wyprodukowania.


Jest to tusz do rzęs, który ma sprawić, że rzęsy staną się jeszcze bardziej intensywne poprzez dodanie do formuły pigmentu węglowej czerni. Dzięki zawartości wosku pszczelego i delikatnych włókien ma dawać efekt pogrubionych, wydłużonych i podkręconych gigantycznych , super czarnych rzęs -– od ich korzeni aż po same końcówki.
Sama szczoteczka do aplikowania produktu jest...ogromna!




tu mamy porównanie ze szczoteczką z tuszu In Extreme Dimension (u góry)


 


a tutaj w przybliżeniu do oka


Szczoteczka jest zaprojektowana w specjalny sposób, aby pokrywała rzęsy od samej nasady za jednym pociągnięciem. Efekt można łatwo budować. Niestety jak dla mnie jest za duża i łatwo się nią ubrudzić wykonując makijaż.
Tusz ma pojemność 11g i kosztuje 86 zł.

Według mnie:
Formuła tuszu jest długotrwała. Nie rozmazuje się i nie osypuje w ciągu dnia. Nie straszny jej delikatny deszcz czy też padający śnieg. Mam to również przetestowane :-)
Daje bardzo ładny efekt wydłużenia i pogrubienia. Efekt podkręcenia jest raczej mało zauważalny. Kolor jest ładny czarny, ale nie tak intensywny jak obiecuje producent.


Demakijaż jest prosty do wykonania. Prawie całość pigmentu wraz z włóknami schodzi przy pierwszym płatku nasączonym płynem micelarnym.

Tusz jest długotrwały. Mój był używany prawie 9 miesięcy.
Swoją ciekawość zaspokoiłam i szukam dalej.

Ten produkt nie jest zły, ale tak nie do końca spełnia wszystkie obietnice producenta. Prezentacja na stronie internetowej obiecuje bez mała dramatyczny efekt, którego niestety nie zauważyłam.
Skład dla zainteresowanych: